Pierwszy wpis w 2017 roku i blogowe zmiany jakie nastąpią w tym roku

20:00

Na wszystko przychodzi czas, choć tak niespokojnie czekamy i wypatrujemy tego co za rogiem. Próbujemy przyspieszyć, albo opóźnić to co przed nami. Przebieramy nogami, obgryzamy paznokcie, piszemy pamiętniki.



Czas - jakoś ostatnio wydaje mi się, że całe nasze życie kręci się właśnie wokół niego, bo za miesiąc, za godzinę, za chwilę - na już. Czy to w pracy, w domu i między nami. Nie da się go ani cofnąć ani przyspieszyć, a co najgorsze nie da się go zatrzymać.

ZARAZ.....
..................POTEM
................................ JUTRO

Czy to nie są słowa, które powtarzasz najczęściej? Do dzieci, męża, do siebie?

Mam takie dni, kiedy wypowiadam tylko te trzy słowa - do wszystkich. Marzę o tym, żeby ten świat się ode mnie odpieprzył, bo wszyscy chcą na już, na wczoraj, a jak Cię nie ma to ktoś inny się znajdzie. 

Zapominam, że to wszystko przeminie, te nieprzespane noce i wory pod oczami, niekończące marudzenie i kłótnie dzieci, ta wiecznie brudna podłoga i latanie z mopem. Że kiedyś przyjdzie ten dzień w którym bez żadnego problemu wyjadę z mężem na weekend, a dzieci jeszcze się z tego będą cieszyć. 

Czas, który tak trudno nam docenić, bo zawsze chcemy czegoś więcej, czegoś innego, zazwyczaj myślimy, że wszyscy inni mają lepiej tylko nam ciągle pod górkę, a przecież te chwile kiedy nam ciężko w życiu też są potrzebne, te łzy płynące po policzku tylko pokazują ile mamy szczęścia, gdy dzieci zdrowe biegają po podwórku. 

Spisałam sobie moje postanowienia na ten rok, nie dlatego, żeby je wszystkie wykonać, chociaż z całych sił będę się starać żeby tak było, spisałam je po to, żeby wiedzieć czego chcę od życia, czego tak na prawdę oczekuję od siebie. Co jestem w stanie zrobić w tym roku, żebym ja była szczęśliwa i zadowolona ze swojego życia i żeby mojej rodzinie było ze mną dobrze. Tak, w tej liście głównie skupiłam się na sobie, co Ja mogę zrobić dla siebie i dla rodziny, nie spisywałam tu rzeczy, które są niezależne ode mnie, albo w których to ktoś inny musi mi pomóc. Nie - moje postanowienia noworoczne to takie w których to ja mogę coś zmienić, dzięki temu mam nad nimi kontrolę i nawet jeśli z któregoś zrezygnuję po miesiącu, coś mi nie wyjdzie to będę wiedziała, że może to akurat mi nie pasuje, może temu zadaniu nie podołam, ale będę wiedziała, że zaczęłam, że zrobiła wszystko żeby mi się udało, a jeśli coś pójdzie nie tak to będę mogła mieć tylko do siebie pretensje. 

Głównym postanowieniem w moim życiu jest zwolnić, tak po prostu dostrzegać więcej tych drobnostek, które mam na co dzień nie oczekiwać od życia zbyt wiele, ale cieszyć się tym co mam. Jak najmniej mówić te trzy słowa, które w tamtym roku mówiłam zdecydowanie za często. 


Zmiany na blogu w 2017 roku


Nie zaskoczę Was chyba, że moim głównym postanowieniem jest dojście do wagi, która mnie mam nadzieję w końcu zadowoli i nie, nie jest to kolejne postanowienie, które jest już na początku skazane na porażkę, bo jak się okazało już kilka miesięcy temu mogę znacznie bardziej kontrolować swoje zachcianki słodyczowe niż mi się wydawało, i mam więcej samozaparcia niż sama myślała. Dlatego to będzie główna zmiana na blogu, która mam nadzieję, że cię zaciekawi, będzie tu o wiele więcej motywacji nie tylko do ćwiczeń ,ale przede wszystkim do spełniania swoich marzeń, niezależnie czy ma się dzieci czy nie, warto o nie walczyć. Będzie coś zupełnie nowego czego się pewnie nie spodziewacie na blogu parentingowym, no właśnie czy w tym roku to też będzie blog parentingowy? 

Zdecydowanie przejdzie on niezłą przemianę, ale spokojnie dzieci są nadal moim głównym tematem do rozmów, więc ich będzie najwięcej, ale w tym roku chcę skupić się na typowo kobiecych tematach, zupełnie nie związanych z pieluchami i zabawkami, będzie ciekawie to mogę ci zagwarantować. 

Na ten rok zaplanowałam też zmiany w moim domu i ogrodzie, więc możesz się spodziewać inspiracji wnętrzarskich nie tylko na pokoje dziecięce jak było do tej pory, ale na wszystkie pomieszczenia, będą zdjęcia przed i po, sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie.

Więc zostań tu ze mną, pokaż, że jesteś i mam dla kogo pisać. Koniecznie napisz mi jakie tematy Ciebie interesują, co byś chciała przeczytać i zobaczyć na moim blogu. Jestem pewna, że w tym roku zaskoczę Cię nie raz, ja już nie mogę się doczekać, więc biorę się do pracy, a Ty czekaj na rezultaty i koniecznie daj nam lajka na facebooku, albo zostaw tu komentarz, dzięki temu jeszcze bardziej zmotywujesz mnie do działania, a ja będę wiedzieć, że jesteś. 😉

Jeśli chcesz być ze wszystkim na bieżąco koniecznie polub nas na Facebooku, lub zaobserwuj nasz Instagram, tam znajdziesz dużo dodatkowych zdjęć, których nie pokazujemy ani na blogu ani na Facebooku.



Zobacz Również

0 comments

Archiwum