Jakie kosmetyki uratowały moje ciało przed skutkami ciąży

20:17


Dziś chciałam Ci pokazać świetne kosmetyki, które mi uratowały ciało przed skutkami ciąży i nieszczęsną siłą grawitacji. 

Powiem Ci całkowicie szczerze tak jak w pierwszej ciąży miałam mnóstwo czasu na wsmarowywanie w siebie dosłownie wszystkich balsamów, tak w drugiej jeśli znalazłam na to 5 minut, to już było coś. Już nie wspomnę nawet o dbanie o swoje ciało z dójką małych dzieci. Jedno wisi przyczepione u nogi, a drugie przy piersi. Trzy minutowy prysznic był dla mnie jak teraz trzygodzinne zakupy w samotności. Możecie sobie wyobrazić jak po tym trzyminutowym prysznicu nakładałam na szybko balsamy i kremy na moje obolałe, raz napęczniałe innym razem zwisające piersi. A sorry przecież Ty nie musisz sobie tego wyobrażać bo założę się, że miałaś dokładnie tak samo. Chyba, że dopiero czekają Cię uroki macierzyństwa to mogę dać Ci jedną malutką radę: wygrzej się teraz w ciepłej kąpieli z masą bąbelków i zapachowymi świecami, bo jak już urodzisz to kilka miesięcy będzie Ci się ona śnić po nocach. 

Kosmetyków do pielęgnacji podczas ciąży i po jest dużo, sama podczas dwóch ciąż miałam okazję użyć na sobie kilka, ale albo nie pasowały mi zapachem albo konsystencją, albo po prostu nie czułam, że są jakieś efekty. Natomiast niezależnie czy to była pierwsza ciąża czy druga, wiedziałam, że warto tych kosmetyków używać i tak organizowałam sobie czas, żeby chociaż patrząc jak moje dziecko śpi wmasowywać sobie balsam na brzuch i piersi. To były dla mnie dwa najważniejsze miejsca o które najbardziej się bałam. Mój brzuch rósł, a ja czułam jak z dnia na dzień rozciąga się coraz bardziej, smarowanie balsamem dawało mi ulgę i poczucie, że zaraz się nie rozerwę. A samo dbanie o siebie podczas ciąży dawało mi poczucie, że robię coś dla siebie, miałam taką chwilę relaksu i uczucia, że nadal jestem kobietą, nie tylko matką. 

Kosmetyki pielęgnacyjne Sexi Mama z Bielenda poznałam w drugiej ciąży (kiedyś miały inne opakowanie), całkowicie przypadkowo szukając czegoś co pachniało by lepiej od moich kosmetyków z pierwszej ciąży. Przyciągnięta zapachem i ładnym opakowaniem, kupiłam sobie balsam przeciw rozstępom i do pielęgnacji biustu. Te dwa kosmetyki były moim numerem jeden codziennej pielęgnacji, nie dlatego, że tak lubię o siebie dbać, ja po prostu bałam się rozstępów i obwisłych piersi. Serio! Rozstępów na szczęście nie mam, myślę, że nawilżanie skóry balsamami miało duże znaczenie, skóra była o wiele bardziej elastyczna i gładka. Z piersiami już nie jest tak kolorowo, nie ma się co oszukiwać, karmienie piersią dwójki dzieci i grawitacja zrobiły swoje, ale to nie znaczy, że nie można uelastycznić i ujędrnić skóry biustu. 

Serię Sexi Mama już znałam, co prawda nie wszystkie kosmetyki, ale i tak mogę Ci je spokojnie polecić, tym bardziej, że nadal ich używam. Są bezpieczne dla kobiet w ciąży i po, nawet podczas karmienia piersią, ujędrniają, uelastyczniają i nawilżają skórę, dzięi czemu nie jest tak podatna na rozciąganie podczas ciąży. Dodatkowo balsam do pielęgnacji biustu łagodzi podrażnienia podczas karmienia piersią. 

W skład całej serii Sexi Mama wchodzą:
  • balsam nawilżający do całego ciała
  • oliwka w żelu
  • krem na opuchnięte nogi
  • kuracja liftingująca do pielęgnacji biustu
  • kuracja przeciw rozstępom
  • balsam ujędrniający do ciała - antycellulit
Kosmetyki z tej serii są w przystępnej cenie, dlatego spokojnie można sobie pozwolić na zakup całej serii i zadbać kompleksowo o swoje ciało, żeby jak najmniej były na nim widoczne skutki ciąży. Ale jeśli masz ochotę zgarnąć taki zestaw za free to dziś na moim instagramie rusza konkurs w, którym mam do rozdania 5 takich zestawów. Sama będziesz miała okazję przetestować je na sobie. 





Zobacz Również

0 comments

Archiwum