Czy córki kocha się bardziej niż synów?

15:13

czy dziewczynki kocha się bardziej niż synów

Jedna matka, jeden ojciec i dwoje całkowicie różnych dzieci. 

Mój syn - raczej pesymista, wieczny maruda, ciągle coś mu nie pasuje, a jak coś jest nie po jego myśli od razu płacze i krzyczy (czym oczywiście wyszkolił rodziców, bo zazwyczaj dzięki temu dostaje to czego chce). Spokojny, bez problemu umie się skupić na jednej rzeczy przez długi czas, uwielbia wykonywać prace plastyczne, nie w głowie mu skakanie po drzewach, a jak miał 20 miesięcy spał już sam w swoim pokoju, chodził bez pieluch i dużo mówił. Anioł nie dziecko.

Moja córka - uśmiechnięta od rana do wieczora, robi śmieszne miny, wulkan energii, nawet 30 sekund nie usiedzi spokojnie, naśladuje swojego brata i chce robić wszystko to co on tylko dwa razy szybciej. Nadal śpi ze mną w łóżku, uwielbia się przytulać i wprawdzie na nocniku siedzi, ale i tak wszystko robi w pieluchę, a do mówienie jej się nie śpieszy.

Dwójka całkowicie różnych dzieci, nawet nie będę Cię okłamywać, że wychowuję ich tak samo, bo tak nie jest. Kiedy miałam tylko jedno dziecko dużą uwagę zwracałam na to co potrafi w każdym miesiącu, wertowałam dziesiątki książek, dokładnie przyglądałam się temu co je (prawie dwa lata nie jadł słodyczy, oprócz biszkoptów, paluszków i tego typu produktów). Cały czas wymyślałam nowe zabawy rozwojowe, odsmoczkowałam w wieku 10 miesięcy i uczyłam samodzielnego spania, wszystko miało być na tip top i żadne odskocznie od naszej codziennej rutyny nie wchodziły w grę. Był tylko on, liczył się tylko on. 

Gdy urodziła się Antosia bardzo dużo się zmieniło, książki pozostały na półce, a ja poszłam na żywioł i robiłam tylko tak jak podpowiadało mi serce i mój rozum. Moją uwagę musiałam podzielić na dwójkę dzieci, sporo pisałam Ci o tym TU, TU i TU. Miałam w planach córkę wychować tak samo, tyle samo dać jej siebie co Arturowi, tyle samo czasu poświęcić na naukę spania, nocnikowania i czytania książeczek...... Co ja Ci będę ściemniać, jeśli masz jedno dziecko to wiedz, że się tak nie da, musisz się przygotować na to, że inaczej będziesz traktować każde kolejne dziecko. 

Zawsze zastanawiałam się czy moja mama kocha nas tak samo (mam dwoje rodzeństwa), w końcu inaczej traktowała każdego z nas, jednemu pozwalała na więcej innemu na mniej. Teraz już wiem. Dzieci kocha się tak samo mocno, niezależnie od tego czy jest ich dwoje czy pięcioro. 

Artur jest moim synem, który dość często mnie wkurza, pewnie dlatego, że ma już swoje zdanie, więcej pyskuje i marudzi, co nieraz doprowadza mnie do kresu wytrzymałości mojej cierpliwości. Antosia jest taką moją małą, delikatną kruszynką i jeśli zastanawiasz się czy traktuję ich na równi, to nie. Zdecydowanie więcej wymagam od syna, ale z drugiej strony córkę próbuję mniej rozpieścić. 

Nie wierzę w to, że któryś z rodziców, tak samo traktuje swoje dzieci, tyle samo ma cierpliwości do każdego, uczy dokładnie tak samo. Nie da się, bo dzieci są różne, mają różne charaktery i choćby człowiek chciał tak samo, to dzieci tego nie chcą - chcą tyle samo miłości.

Jeśli masz jedno dziecko i boisz się kolejnej ciąży, bo nie wiesz czy wystarczy Ci miłości na dwoje, to z mojego doświadczenie, bo miałam całkowicie takie same obawy jak Ty, powiem Ci, że miłości Ci starczy i będziesz jej mieć dużo więcej niż teraz.

Bo mimo, że do każdego dziecka możesz podchodzić trochę inaczej, to każde kochasz tak samo. Tak samo, nie możesz znieść, gdy go coś boli, tak samo cieszysz  się jego szczęściem, za każdego jesteś w stanie oddać życie, każdego chcesz wychować na dobrego człowieka, każdemu chcesz oddać swoje serce i w równym stopniu już po pierwszym dniu nie wyobrażasz sobie bez nich życia. 


A teraz zobaczcie kto odwiedził rodzinkę Fistaszków :)


blog o modzie dziecięcej
króliczki
seo
ragtales
zazdrość u rodzeństwa
akademia fotografii
stylowe zabawki dla roczniaka

Fantastyczne i milutkie pluszaki, króliczki Fifi i Alfi oraz pies Wooseter, które od razu podbiły serca dzieciaków, dodatkowa atrakcja można ściągać im ubranka. Chcecie wiedzieć o nich więcej? Zajrzyjcie  TU, a już wieczorem wypatrujcie niespodzianki na naszym Facebooku, jeden z tych pluszaków będzie mieć szansę odwiedzić kogoś z Was. 





Zobacz Również

0 comments

Archiwum