Idealny rodzicu z internetów mam Cię dość !

22:27


Nie wiem czemu tak jest, ale zauważyłam ostatnio w internetach nagonkę na normalnego rodzica, takiego co to kocha swoje dzieci najbardziej na świecie, ale zdarzy mu się błąd popełnić, nie daj boże przyznać się do tego to go kamieniami obrzucą. A nie sorry w internetach kamieniami nie rzucają tylko dobitnymi obelgami, w sumie nie wiem co gorsze. 
Ja mam tego po dziurki w nosie, nosz cholera mnie bierze jak czytam komentarze pod niektórymi postami jacy to wszyscy są idealni tylko nie ten rodzic co się przed światem do błędu przyznaje, a nie daj boże popełnia go z premedytacją, bo tak swe dziecko wychowuje. Tacy idealni rodzice na pokaz, bo w domach co innego robią, a na forach świętych udają. Przeszukujesz teraz w myślach co tam ostatnio w interenetach komentowałaś, czy czasami o Tobie nie piszę? 

Idealny rodzic z internetów:

nie krzyczy na swoje dziecko -  szczerze? Każdego wieczoru mam wyrzuty sumienia, że głos podniosłam, może niepotrzebnie, może trzeba było ten milionowy raz wytłumaczyć, że jak będzie się wspinać po tej kanapie/barierce/stołach i uczyć tego młodszej siostry to w końcu któreś nogi połamie, albo kark skręci. Krzyk normalnego rodzica, zazwyczaj spowodowany jest strachem, nie nerwami bo je można powstrzymać. Ale jeśli oczami wyobraźni widzisz swoje dziecko na środku ulicy pośród jeżdżących samochodów, to nie powiesz mu cichutko widząc jak po chodniku szaleje nie zważając na nic: synku nie wariuj tak na tym rowerku, bo zaraz zostanie z ciebie miazga. 

nie ignoruje - nie zostawiam dziecka na środku alejki sklepowej tarzającego się po ziemi i wrzeszczącego, że jego życie sensu nie będzie miało jak mu właśnie tej zabawki, czy czekoladki nie kupię, ale ignoruję. Jeśli tłumaczenie nie pomaga, odwrócenie uwagi też nie, to najlepszym sposobem jest nie zwracać uwagi, wziąć za rękę iść dalej lub wyjść ze sklepu. No ludzie, czy ja mam spełniać wszystkie zachcianki swoich dzieci? Za każdym razem, gdy wymusza płaczem, a moje czteroletnie dziecko doszło w tym do perfekcji, rodzic ma schylić głowę i spełnić każde: ale ja chcęęęęęę!!!!

nie karze swojego dziecka - okej okej przyznaję się w naszym domu nie ma kar, jesteśmy szalenie nie konsekwentnymi rodzicami i może czasami postraszymy jakąś karą czy zakazem, ale chyba nawet to już nasz syn wie, że nic z tego nie będzie. 

nie straszy - dobra straszenie oddaniem dziecka obcej osobie też uważam za okrutność, ale czy nigdy nie zdarzyło Ci się postraszyć dziecka, że czegoś nie dostanie/ zrobi bo jest niegrzeczne?  Nie zjesz obiadu nie będzie deseru, nie pójdziemy tam, nie zrobimy tego owego, jak nie posprzątasz pokoju to zabiorę zabawki itp. 

nie dopuszcza do płaczu dziecka NEVER EVER - idealny rodzic z internetów twierdzi, że dziecko, które płacze jest nieszczęśliwe, a jego rodzic, który od razu nie zareaguje bezduszny. To ja Ci drogi rodzicu coś powiem, płacz to idealny sposób na wyrażenie swoich emocji, to pokazanie rodzicowi, że nie daje sobie rady, ale też fantastyczny sposób na wymuszenie wszystkiego czego się chce. Myślę, że każdy rodzic jest w stanie odróżnić płacz rozpaczy od tego udawanego, żeby tylko dostać to co się chce i wie który moment jest odpowiedni, żeby zareagować.

Idealny rodzic z internetów wie jak najlepiej wychować cudze dzieci, sypie z rękawa złotymi radami i dobitnie potrafi powiedzieć jakim to złym rodzicem jesteś, jeśli choćby jednej rzeczy z tej listy nie robisz, a jakim on jest cudownym bo brzydzi się takimi co to swojemu dziecku zapłakać pozwolą

Najlepszy komentarz jaki przeczytałam w odpowiedzi na pytanie jednej z mam, która nie radzi sobie z piskami, krzykami i wymuszaniem u ponad rocznego dziecka - przeczekać, po trzecich urodzinach samo przejdzie! Serio? Musiałam to przeczytać kilka razy bo oczom nie wierzyłam. To nigdy samo nie przechodzi, a już na pewno nie po trzecich urodzinach. 

Kocham dzieci nad życie, obydwoje wykarmiłam swoją piersią, pozwalam spać ze sobą w łóżku, noszę,przytulam, daję wszystko czego potrzebują i o wiele za dużo tego co chcą, poświęcam sto procent swojego czasu, uczę, tłumaczę i słucham. Próbuję wychować najlepiej jak potrafię, na szczęśliwych i dobrych ludzi, ale sama jestem człowiekiem i popełniam wiele błędów bo tak jak one i ja uczę się przez całe swoje życie. 

Wkurza mnie jak widzę, że Ci wszyscy idealni rodzice z internetów podcinają skrzydła normalnym rodzicom. Jak wpędzają w kompleksy młode, niedoświadczone mamy, jak uczą je, że nie warto szukać pomocy bo zamiast wsparcia zostaną osądzone i zrównane z ziemią. Matka matce, ojciec ojcowi.

Mam dla Was kilka kadrów normalnej kochającej się rodziny - do ideałów nam daleko, ale i tak jesteśmy szczęśliwi i nie zapominajcie, że w codziennym życiu właśnie o to chodzi. O ten uśmiech dzieci i nasz. 

jak być szczęśliwym rodzicem
jak być dobrym tatą
for fun
kocyk dla przedszkolaka
kids trip
czy warto z dzieckiem jechać nad morze

fotografia dziecięca

kocyki dzieciaków - TU



Zobacz Również

0 comments

Archiwum