Sesja produktowa dla Effii

20:20

sesja produktowa

Dziś chcę się wam pochwalić. Bo fotografie, które robię na potrzeby bloga widzicie zaglądając tu do nas, ale nie widzicie tego co robię sobie gdzieś obok, ale w zasadzie dzięki temu miejscu. 
Moją pasją jest fotografia, uwielbiam to robić i zatracam się w tym totalnie, a nowe wyzwania motywują i sprawiają, że chcę jeszcze więcej. Dzięki Fistaszkowe Love trafiają do mnie firmy, które chcą, żebym to ja zrobiła zdjęcia, które będą reklamą ich produktów. W tamtym roku Wam takich sesji nie pokazywałam, ale niektórzy z Was dostrzegli je pewnie gdzieś w sklepach internetowych lub katalogach. Teraz stwierdziłam, że czemu właściwie nie pokazać, może nie każdy wie, co ja sobie tam w tym domu robię oprócz mycia garów i siedzenia na facebooku. Ja się ogromnie cieszę, że ktoś chce, żebym to ja robiła zdjęcia, które będą pokazywać u siebie, każde takie zlecenie dodaje mi wiary w siebie i to co robię.

Dzięki firmie Effii, którą z pewnością każdy zna, miałam okazję zrobić sesję zdecydowanie najtrudniejszą jak do tej pory. Zadanie nie łatwe - pięć noworodków w jednym czasie, w jednym kadrze, takie zdjęcie było dla nas najważniejsze. Powiem Wam szczerze, stres był ogromny, no bo jak ja niedoświadczony fotograf z takimi maluszkami, a tu jeszcze pięć naraz? Następnym razem chyba ustawię kamerkę z tyłu i nakręcę film z kulis bo było bardzo wesoło. 

W tym miejscu chcę bardzo podziękować mamom dzieciaków, które w tak upalny dzień wykazały się niezłą cierpliwością i spokojem. Przez prawie trzy godziny próbowałyśmy zgrać maluchy tak, żeby w jednym czasie, żadne nie chciało jeść, pić, siku i przytulasów, w sumie dzięki temu powstało mnóstwo zdjęć na których jest każdy model osobno, a po zaśnięciu całej piątki kilka zdjęć grupowych. 

Emocje nie do opisania, serio, po całej sesji jak już wszystkie mamy poszły miałam w oczach łzy wzruszenia, że dałam radę, zrobiłam coś co jeszcze kilka miesięcy temu uważałam za niemożliwe. Sama sobie udowadniam, że można, wystarczy tylko ruszyć tyłek, wstać z kanapy i walczyć. Takie sesje to moje marzenie, chciałabym robić ich jeszcze więcej, sesji produktowych, rodzinnych, dziecięcych. Byś może to wszystko przede mną, w końcu sesja z pięcioma niemowlakami to niezły początek. Więc jeśli chcecie, żebym to ja zrobiła Wam zdjęcia, piszcie ;)

Nie pokaże Wam wszystkich fotografii, ale 10 moich ulubionych, mam nadzieję, że Wam też się spodobają.

sesja fotograficznasesja noworodków
fotografia dziecięca
jak wygląda sesja noworodkowa
fistaszkowelove
jak robić zdjęcia produktowe
jak przygotować się do sesji noworodkowej
wyprawka do szpitala
zdjęcie noworodków

Dziękuje A. za pomoc :* bez Ciebie nie dałabym rady. 



Zobacz Również

0 comments

Archiwum