Matka potrzebuje zmiany i to od zaraz!!!

11:54

zakupy ze stylistką

Bycie kobietą w dzisiejszych czasach nie jest łatwe, mamy być perfekcyjnymi paniami domu, idealnymi matkami, kochankami, do tego znaleźć czas na bycie fit i ciągłe doskonalenie siebie.


Kobiety będące na "urlopie" macierzyńskim są przeważnie uważane za leniwe, nie mające prawa do czasu dla siebie, bo przecież z dziećmi jest czas na wszystko, są niedoceniane przez swoich mężów, przez co często przygnębione, zdemotywowane i nie mające sił do jakichkolwiek zmian. My kobiety w dzisiejszych czasach bierzemy za dużo na swoje barki, a jeszcze więcej się od nas oczekuje, dajemy z siebie wszystko często nie dostając w zamian nic. Same na siebie zakładamy ciężki łańcuch, a później nie możemy się z niego uwolnić. Chcemy we wszystkim być idealne nie zważając na to ile to nas kosztuje, a często tak jest, że za perfekcyjne życie naszej rodziny płacimy swoim zdrowiem psychicznym. 

Ale czy faktycznie tak jest, że perfekcyjne życie to szczęśliwe życie? 

Mi zajęło dwa lata zanim zrozumiałam, że oprócz bycia mamą i żoną dobrze jest też czasem być kobieta. Mieć te pięć minut tylko dla siebie, egoistycznie zamknąć się w łazience, trzasnąć drzwiami i pójść samej na spacer/rower/siłownię. Paradoksalnie przez te dwa miesiące uśmiecham się częściej niż wtedy, kiedy chciałam zadowolić wszystkich dookoła tylko nie siebie, mało tego moja rodzina uśmiecha się częściej. 

Każdej kobiecie, która tak jak ja siedziała w domu i gnębiła siebie i całą rodzinę, ciągłym narzekaniem na cały świat, minął zbitego psa od rana do wieczora, która bała się wyjść z domu, która nie znosiła siebie i tego jak wygląda, polecam w końcu zacząć myśleć o sobie, wstać z kanapy ruszyć tyłek i zacząć robić coś ze swoim życiem. Ono nie maże tak wyglądać, masz prawo być szczęśliwa, mało tego TY musisz być szczęśliwa, żeby nauczyć tego swoje dzieci. Nie miej żadnych wyrzutów sumienie, że chcesz czasem pobyć sama ze sobą, że masz czasem dość swoich dzieci - masz prawo do tego, masz prawo być zmęczona. 

Może zacznij tak jak ja od zmiany nawyków żywieniowych, wtedy nabierzesz ochoty na więcej - może ćwiczenia, powrót do swojej pasji, a może odkryjesz nowe. Zrób to co lubisz i na co masz ochotę, a jeśli sama nie dajesz rady, jeśli dookoła masz tylko ludzi, którzy ściągają Cię w dół i nie pozwalają rozwinąć skrzydeł albo masz cudowną wspierającą rodzinę, ale im nie wierzysz i sama sobie te skrzydła podcinasz - poproś o pomoc specjalistę. W zależności od tego czego w danym momencie Ci brakuje - psychologa, trenera, lekarza. A może tak po prostu zacząć od najłatwiejszego, od zmiany swojego wizerunku, przecież nic tak nie poprawia humoru jak wizyta u fryzjera i zakupy, ale takie tylko dla siebie w których omijasz działy z napisem kids. Mi bardzo pomogła osobista stylistka Monika Grzegorczyk, określiła typ mojej sylwetki, pokazała stylizacje w których najlepiej będę wyglądać i przede wszystkim zabrała mnie na zakupy i zmieniła mój tok myślenia, ze schematycznego i nudnego. Otworzyła oczy na nowe i pokazała, że ja też mogę dobrze wygląda w kombinezonie, zresztą moje stylizacje możecie zobaczyć TU. Bardzo polecam Wam takie zakupy, one działają świetnie nie tylko na nasz wygląd, ale przede wszystkim na psychikę a to dobry początek do zmiany na lepsze. 

Taką zmianę na lepsze i zakupy z osobistą stylistką miałyście okazję wygrać w naszym konkursie, zgłosiło się sporo kobiet, a ja bym chciała, żeby każda z Was miała taką możliwość, dlatego koniecznie zajrzyjcie TU

Główną nagrodę, czyli zakupy z osobistą stylistką Moniką Grzegorczyk w ustalonym terminie i miejscu dogodnym dla obu stron wygrywa Pani Emilia Antoszewska, natomiast wirtualny dobór stylizacji wygrywa Pani Magdalena Woźniak i Izabela Popławska, gratuluję dziewczyny i mam nadzieję, że dzięki tej wygranej uśmiech nie będzie wam schodził z twarzy przez bardzo długi czas. 



Zobacz Również

0 comments

Archiwum