Śpiąca królewna, czyli czy warto spać z dzieckiem w jednym łóżku

20:44

sesja fotograficzna

Nie będę wam tu sypać złotymi radami, bo każde dziecko jest inne i jako matka dwójki dzieci wiem to doskonale, dlatego powiem Ci jak to było u nas i dlaczego nie warto iść ślepo za mądrymi radami z książek.
No bo tych książek o usypianiu w pierwszej ciąży to ja się oczytałam mnóstwo i tych metod co to każą się dziecku wypłakać to ja do tej pory nie mogę zrozumieć, nie żebym nie chciała spróbować, ale po pierwszych 3 minutach stwierdziłam, że to musi być jakaś katastrofa dla dziecka , kiedy tak samotnie płakało i nie mogło liczyć na pomoc rodzica, dlatego omijałam je z daleka. 

Odpuściłam, całkowicie przestałam przejmować się tym co dookoła. Od początku, kiedy jest z nami Antosia usypianie uważam za jedne z cudowniejszych wspólnych chwil. Kiedy przychodzi czas drzemki w dzień lub usypiania na noc pierdzielę brudne gary, seriale i robotę, która czeka na wczoraj. Nikt mi tych chwil nie odda jeśli sama o nie teraz nie zadbam, już nigdy nie będę mieć szansy ich przeżyć. Teraz nie jestem pewna czy to nie był mój błąd wkurzając się na syna, że usypianie trwa ponad godzinę, a spanie 45 minut. O jak ja chciałam bardzo nauczyć go samodzielnego zasypiania, ile ja książek przeczytałam i metod stosowałam, nic nie pomagało. A wystarczyło pomyśleć, że może on tylko chce być blisko, że potrzebuje się przytulić i poczuć bezpiecznie. Może ta moja chęć szybkiego uśpienia i pędu do swoich spraw nie pozwalała mu zamknąć oczu, bo przecież dzieci wszystko czują, a on taki wrażliwy i uczuciowy jest. Może to zmiana mojego myślenia, a może to, że w pewnym momencie poczułam, że może to moje ostatnie dziecko (chociaż w głowie widzę trójkę bawiącą się w ogrodzie) i chcę wykorzystać każdą sekundę jak tylko się da, wyprzytulać, wypieścić. 

Z Arturem nie było mowy o spaniu w jednym łóżku, bo wszyscy wmawiali, że się przyzwyczai, a ja do tego strasznie się bałam, że go przyduszę, że przysnę za mocno i katastrofa będzie, a przecież najmniejszy szelest mnie wybudza już prawie od czterech lat. Może dlatego to usypianie takie trudne było, męczące bardzo i wkurzające jak nic innego. Antonina dość długo spała w koszu mojżesza obok naszego łóżka, często trzymałam rękę na jej małym ciałku, a wtedy kiedy chciała się dłużej poprzutulać nie robiłam z tego problemu, po prostu z nami spała. Kiedy już była za duża na kosz przeniosła się do mojego łóżka i tak w nim została do tej pory. Oczywiście budziła się dość często, bo to ssak mały jest i nadal często się budzi, ale bez płaczu, na chwile, nieraz spojrzy tylko czy jestem, przysunie się bliżej tak żeby stykać się ze mną i idzie spać. W nocy i przy usypianiu wieczornym nigdy nie miałam z nią problemu, kąpiel, wspólne położenie się do łóżka, karmienie i zasypianie w jej tempie, bez żadnego przyspieszani, bez złości, tylko ona i ja. 

Teraz nie wyobrażam sobie spania bez niej i to ja się boję, że to się skończy, więc jeśli się przyzwyczai to chcę tego bardzo, mimo że nieraz jest to męczące, bo wyjść wieczorem się nie da, a każde wesele tylko z nią, to dźwięk jej miarowego oddechu, widok jej spokojnego snu, dotyk ciepłego ciałka daje mi poczucie spełnienia, bezpieczeństwa i napełnia mnie niesamowitymi pokładami miłości. Na te imprezy to ja mam czas i na spanie bez niej i na te wszystkie inne rzeczy, które mi przez głowę przechodziły jak godzinami przy łóżku Artura siedziałam. 

Może to moje podejście, spokój i chęć wyciśnięcia z każdej sekundy jak najwięcej, a może to wspólne spanie, które daje tak wiele i mi i jej, sprawia, że nie mamy teraz problemu ze spaniem. Nie tu nie chodzi o to, że przesypia całe noce, bo jeszcze się nawet jednej takiej nie doczekałam, tu chodzi o to, że gdy tylko się przebudzi, sprawdzi jednym okiem czy jestem lub nawet oczu nie otworzy tylko ręką mnie dotknie i idzie spać dalej, a ja mimo, że od ponad roku śpię tak jak bym nie spała, to jestem bardzo szczęśliwa. 

Więc jeśli zastanawiasz się czy spanie z dzieckiem w jednym łóżku to dobry pomysł, to powiem Ci, że najlepszy i jak by to egoistycznie nie zabrzmiało, w pierwszej kolejności najwięcej korzyści przyniesie Tobie.

pokój księżniczki
opaska dla niemowlaka
strój kąpielowy dla niemowlaka
sukienka dla mamynastrojowa sesja zdjęciowa
śpiąca królewna
stylowa dziewczynka
kocyki dla niemowląt
jollein
książki dla najmłodszych
pokoik dla dziewczynki

Jak jest u Was? Śpicie/spałyście ze swoimi dziećmi? 

Baldachim - Jollein
Korona i poduszki gwiazdki - Radosna Fabryka
Gwiazdki na baldachimie - Hokus pokus
Opaska i buciki - Butterflykids.pl






Zobacz Również

0 comments

Archiwum