Jak dziękować, żeby podziękować naprawdę?

20:12

ślub

W Dniu Zaślubin wypada podziękować rodzicom. Za dar życia, trud wychowania, wykształcenie… Pada wiele górnolotnych haseł.


­- W imieniu swoim i mojej małżonki, chciałbym naszym rodzicom bardzo serdecznie podziękować za trud włożony w nasze wychowanie. Mamo, nie płacz, przecież nie było tak źle.

Dzisiejszy artykuł mógłby traktować o tym, w jaki sposób dziękować. Osobiście i oficjalnie przy wszystkich gościach weselnych? Kameralnie udać się z rodzicami na stronę i bez świadków wręczyć im kwiaty? Od razu w kościele po odbytej ceremonii? Jak kto woli. Na co kogo stać. Podziękowania dla rodziców to wzruszający moment. A przecież życie pisze różne scenariusze. Nie zawsze w rodzinie jest kolorowo. Bywa, że ludzie odchodzą… Same rozumiecie. Generalnie temat podziękowań dla rodziców bywa trudny i stresujący. Chciałoby się z pompą i oficjalnie, ale co zrobić jak na samą myśl w gardle swędzi i łzy cisną się do oczu.

Mogłabym poruszyć również temat prezentów. Kosze z kwiatami, szklane statuetki, puchary, medale, dyplomy, słodycze, zasponsorowanie wycieczki… ?

Jednak dziś zastanawia mnie jedno. Czy dziękując za trud wychowania i dar życia. Chodzi mi konkretnie o te dwie kwestie. Czy my do końca zdajemy sobie sprawę z tego, za co tak naprawdę dziękujemy?

Państwo młodzi. Lat około 22. Jeszcze trochę młodość szumi w głowie, bo to takie nieopierzone. Takie niedoświadczone. Takie niewinne zakochańce. Stają przed swoimi rodzicami i dziękują za trud wychowania.

Nie pamiętają pierwszych fundamentalnych trzech lat swojego życia. Nie ma szans. Pamięć utracona. Ich rodzice po latach z nostalgią wspominają jednak nieprzespane noce, przewijanie, karmienie, naukę wszystkiego: słów i kroków. Oraz to bycie na każde zawołanie oraz nieustanne mamo, mamo, MAMO!!!

Zatem rodzice naszych zakochańców stoją tam na środku przed swoimi dziećmi i słuchają podziękowań za dar życia i trud wychowania.

Ja stoję z boku, przysłuchuję się i o wiele bardziej prawdziwie brzmią dla mnie słowa podziękowań za pasje, wykształcenie, zwierzątka domowe, zorganizowanie wesela, wsparcie i dobre słowo. Zawsze salwę śmiechu wywołują podziękowania za, cytuję: „ciasta bez jajek” oraz „bułki do szkoły”.

Moje drogie zakochańce, oczywiście, podziękujcie Waszym rodzicom za dar życia oraz trud wychowania w dniu Waszych zaślubin. Koniecznie trzeba im za to wtedy podziękować, bo to najważniejsze, co Wam dali. Natomiast proszę, koniecznie zróbcie to ponownie po nieprzespanej nocy, ząbkowaniu, trudnym porodzie.
Te podziękowania nabiorą nowego sensu.

I proszę zróbcie to intymnie, bez prezentów. Wystarczy „DZIĘKUJĘ”.

Dorota





Zobacz Również

0 comments

Archiwum