6 rzeczy dzięki którym nie zwariujesz z dzieckiem w domu

11:26



Siedzenie w domu z dwójką dzieci wykańcza jak nic, ba nawet z jednym może już nieźle wytrącić z równowagi. Co wtedy, robić żeby nie zwariować i wytrwać do wiosny? Mam kilka sposobów na dobry humor.


1. Ogarnij dom wieczorem, ja tak robię, kiedy dzieciaki już pójdą spać, szybko zbieram zabawki z podłogi i ogarniam kuchnię. W sumie to trochę głupie bo wieczorem po całym dniu ma się tylko ochotę wyłożyć do góry nogami i odpocząć, ale zdecydowanie lepiej mi się wstaje z łóżka wiedząc, że nie czeka na mnie sterta śmierdzących naczyń w zlewie. Co z tego, że koło południa znowu jest ten sam bałagan, najważniejsze jest przecież jak zaczynamy dzień.

2. Zaparz kawę lub ulubioną herbatę, nawet jeśli nie mam czasu jej wypić gorącej, bo zimnej nienawidzę, to aromat parzonej kawy mnie pobudza i wprowadza w dobry nastrój. A jak już ją zaparzę to zazwyczaj może nie delektując się tak jak bym chciała, ale małymi łyczkami gdzieś pomiędzy szykowaniem Artura do przedszkola, a pilnowaniem Antosi przed upadkiem, udaje mi się ją wypić.

3. Puść swoją ulubioną muzykę, u mnie słychać muzykę kiedy sprzątam, gotuję lub zaczynam czuć, że nie mam siły. Muzyka, najlepiej głośna od razu dodaje mi energii, do tego moje dzieciaki uwielbiają słuchać piosenek, tak, tak disco polo to ich klimaty, a przy tym nieźle udaje nam się pokręcić dupkami. Wszystkie smutki i zmartwienia ulatują sobie gdzieś daleko.

4. Miej pod ręką coś co lubisz, no oczywiście, że chodzi tu o coś do jedzenia, w moim przypadku to słodycze, muszę się tego nałogu pozbyć, ale wtedy, gdy mi jest źle wpierniczam słodycze, a jeśli nie mam swoich podjadam te Artura. Upssss wydało się. No to może dziś na poprawę humoru sałatka?

5. Odpocznij chociaż 15 minut w czasie drzemki dziecka. Wicie co muszę wam się przyznać do czegoś, jestem bardzo złą matka..... w czasie popołudniowej drzemki Antosi puszczam bajkę Arturowi. Tak przyznaję się, po 15 jestem już tak padnięta (nieprzespane noce teraz są na poziomie hard), że tą moją ulubioną kawę chcę wypić gorącą, tak jak lubię, do tego powdychać sobie jej zapach w ciszy i bez ciągłego: mamo kiedy, mamo dlaczego, mamo a mogę, mamo dasz....... Na moje nieszczęście ta cisza nie trwa długo, ale wystarczająco żeby ukoić moje nerwy do wieczora. 

6. Wyjdź z domu, niby takie proste a takie trudne. Jak ubiorę jedno, to biegnę za drugim, jak ubiorę to drugie to to pierwsze jest spocone i już nie ma ochoty nigdzie wyjść, a jak już ubiorę siebie to jestem tak zmęczona jak po godzinie na siłowni. Wychodzimy z domu, a tu zaczyna kropić deszcz. SHIT! 



Zobacz Również

0 comments

Archiwum