Wyprawkowe hity i kity blogujących mam

11:08


Wiem jak trudno jest skompletować wyprawkę dla niemowlaka, miliony różnych produktów kusi nas kolorami i wzorami, wszystko nam się podoba, wszystko byśmy chciały, a do tego firmy wmawiają nam, że wszystko jest nam potrzebne, dlatego poprosiłam trzy doświadczone blogujące mamy, żeby powiedziały nam co jest ich wyprawkowym hitem, a co kitem, które w ogóle się im nie przydało. 


Agnieszka Wronek.pl mama  małego "Wronka" i zawsze uśmiechniętej i przesłodkiej Ninki,  Dominika Mommydraws.wordpress.com mama dwóch chłopców Olka i Kajtka, o zachwycających oczach, zresztą mają to po mamie i Karolina Littlehooligansblog.pl mama Kuby i Antoniego, przeuroczych dwóch przystojniaków. Same zobaczcie co sądzą o wyprawkowych produktach i czy je też ogarnął szał zakupów dla swoich dzieciaków.



    Agnieszko jesteś mamą dwójki cudownych dzieci, dwie ciąże, dwa porody i dwa okresy niemowlęce. W tym czasie używałaś wielu produktów, które mają za zadanie ułatwić pierwsze miesiące życia z niemowlakiem. Co okazało się najbardziej przydatne? Wymień 3 takie rzeczy, które stały się Twoim must have wyprawkowym, coś co na pewno kupiłabyś jeszcze raz.

- łóżeczko turystyczne typu kołyska - my mieliśmy Chicco LullaGo. Kupiliśmy w ostatniej chwili, bo zaraz po zakupie, nie wiedzieć czemu, zniknęły ze sklepów w Polsce. Ciężko mi było się z nim rozstać, ale jak już mała zaczęła siadać, to trzeba było się pożegnać. I sprzedać! Żeby nie kusiło o trzecią ciążę :D Łóżeczko wędrowało po całym domu przez pierwsze 3 miesiące, kiedy Nina co chwilę miała drzemki. Później już mniej, ale cały czas było wykorzystywane.

- chusta elastyczna - z Wronkiem nie używałam wcale, ale mając już starsze dziecko, które co chwilę coś ode mnie chce, chusta była zbawienna. Później zamieniłam na nosidło, ale to już bardziej do użytku "na mieście".

- poduszka do karmienia. Używałam z pierwszym dzieckiem, z drugim używam do dzisiaj. Obie ręce wolne i można siedzieć i karmić, i karmić, i karmić... Zamierzam swoją sprzedać, ale gdyby się kiedyś zdarzyła jeszcze "wpadka" to poduszka będzie na samym początku listy wyprawkowej.

- A! I jeszcze leżaczek! Ale miały być 3. Ale leżaczek to też mus.

Czy jest jakaś rzecz która przydała się przy pierwszym dziecku, a kompletnie nie sprawdziła się przy następnych, albo odwrotnie?

A, no właśnie ta chusta elastyczna :) z pierwszym dzieckiem nie było potrzeby używać jej tak często i też chyba za bardzo nie umiałam tego robić. Z Niną używałam na porządku dziennym.

Otulacze - z Wronkiem nie było potrzeby, spał na brzuchu i było mu dobrze. Nina na brzuchu się budziła, a dzięki otulaczom potrafiła spać 3 razy po 3 godzinny dziennie. Super sprawa.

A może jest coś co bardzo chciałaś mieć w okresie ciąży lub w okresie niemowlęcym Twoich dzieci, ale z różnych powodów tego nie kupiłaś i teraz żałujesz?

Zawsze mnie kusiła mata Skip Hop. Mieliśmy taką zwykłą, z cyferkami. Żal mi było kasy, ale gdybym się zdecydowała na nią na samym początku macierzyństwa, to na pewno wykorzystalibyśmy ją na maksa.

Co poradziłabyś  mamom kompletującym wyprawkę?

Kupujcie rzeczy dobrej jakości. Chyba, że jesteście bogate i stać was na kupowanie po kilka razy tej samej rzeczy :) Dobre (i drogie) akcesoria są bardziej trwałe i łatwiej się sprzedadzą. Odzyskacie część pieniędzy, a i radość używania będzie większa.



Dominika jesteś mamą dwójki cudownych dzieci, dwie ciąże, dwa porody i dwa okresy niemowlęce. W tym czasie używałaś wielu produktów, które mają za zadanie ułatwić pierwsze miesiące życia z niemowlakiem. Co okazało się najbardziej przydatne? Wymień 3 takie rzeczy, które stały się Twoim must have wyprawkowym, coś co na pewno kupiłabyś jeszcze raz.

1. żel do mycia Mustela. Ubóstwiam ten zapach! Na początku cena mnie powaliła, ale okazało się, że żel jest mega wydajny i duża butelka starczyła aż na 5 miesięcy
2. zasypka Alantan.
3. tormentiol na zaczerwienienia / odparzenia.

Czy jest jakaś rzecz która przydała się przy pierwszym dziecku, a kompletnie nie sprawdziła się przy następnych, albo odwrotnie?

Całe mnóstwo :D Przy pierwszym dziecku ogarnął nas szAAAAAł. Przede wszystkim przesadziliśmy z ilością ubranek, kremików i pieluch tetrowych. Krem Nivea, Bepanthen, Tormentiol, Sudocrem, Linomag,  Ziajka – ej po co? :D Nie przydały mi się nożyczki do paznokci, upodobałam sobie cążki.

A może jest coś co bardzo chciałaś mieć w okresie ciąży lub w okresie niemowlęcym Twoich dzieci, ale z różnych powodów tego nie kupiłaś i teraz żałujesz?

Dopiero w drugiej ciąży kupiłam sobie poduchę do spania. Żałuję, że nie odkryłam jej   pierwszej. Uratowała mi kręgosłup:)

Co poradziłabyś  mamom kompletującym wyprawkę?

Stworzyć sobie listę wyprawkową, bo można się zatracić w tych ‘przydasiach’ ;)



Karolina jesteś mamą dwójki cudownych dzieci, dwie ciąże, dwa porody i dwa okresy niemowlęce. W tym czasie używałaś wielu produktów, które mają za zadanie ułatwić pierwsze miesiące życia z niemowlakiem. Co okazało się najbardziej przydatne? Wymień 3 takie rzeczy, które stały się Twoim must have wyprawkowym, coś co na pewno kupiłabyś jeszcze raz.


Pierwsza rzeczą która absolutnie kupiłabym kolejny raz jest szumiś. Nie tylko ułatwia zasypianie Tośkowi dodatkowo zagłusza wszelkie niepożądane dźwięki wydawane przez 3 latka obok. 

Kołderka muślinowa aden&anais  - duża miękka idealna na większa cześć roku. Super dla malucha, ale i starszego dziecka można spokojnie opatulić nie martwiąc się, że maluch się rozkopie. Łatwa w utrzymaniu czystości. 

Katarek. Tak tak ten do odkurzacza. Urządzenie które powinno być w każdym domu bo katar u maluchów to norma. Frida to 19 wiek nie powinniśmy jej używać bo szkodzi głownie nam. Katarek skuteczny dużo bardziej i bezpieczny.

Czy jest jakaś rzecz która przydała się przy pierwszym dziecku, a kompletnie nie sprawdziła się przy następnych, albo odwrotnie?

Raczej nie było takich rzeczy, starałam się mieć dość mądra wyprawkę przy Kubie i jeszcze bardziej świadoma przy Antku. Jedyna rzecz która nie przydała mi się przy obu to otulacze. Nie chcieli się absolutnie zawijać.

A może jest coś co bardzo chciałaś mieć w okresie ciąży lub w okresie niemowlęcym Twoich dzieci, ale z różnych powodów tego nie kupiłaś i teraz żałujesz?

Nie potrafię sobie przypomnieć takich rzeczy. Pewnie były to jakieś moje fanaberie które maluchowi jak wiadomo nie były potrzebne.

Co poradziłabyś  mamom kompletującym wyprawkę?

Poleciłabym głownie minimalizm i wiele spokoju przy kompletowaniu. Połowa rzeczy nie jest potrzebna. Ja jestem zwolenniczka jakości nie ilości. I wynika to głownie z mojej oszczędności. Za przykład dam pieluchy tetrowe i muślinowe. Te pierwsze miałam przy Kubie na ramie do odbijania, do łóżeczka na podusie i w masę innych miejsc. Tetry miałam pełno bo co pranie któraś odpadała i ciagle trzeba było wysyłać R po nowe. Przy A kupiłam muślinowe sporo droższe, ale kupiłam raz i w stanie idealnym spakowałam do kartonu dla dzieci znajomych.





       



Zobacz Również

0 comments

Archiwum