Jaki ojciec taki syn

08:00


To się stało tak nagle i zupełnie niezauważalnie, teraz się dziwię jak mogłam ten moment przeoczyć i pozwolić, żeby do tego doszło. Siedzę z kubkiem kawy patrzę na nich i zastanawiam się czy tak powinno być, czy może zrobić wszystko, żeby było jak wcześniej, tak jakby to się nie wydarzyło.


Artur przez 2,5 roku był moim oczkiem w głowie - centrum mojego świata i poza nim nie liczyło się nic. Nawet w ciąży miałam obawy, że moje serce całkowicie wypełnia miłość do syna i już na drugie dziecko tej miłości nie starczy. Głupie to wiem, ale byłam pewna, że bardziej kochać się już nie da. No i urodziła się taka malutka, różowiutka, a ja wraz z pierwszym jej spojrzeniem zakochałam się jeszcze raz, tak samo mocno jak w Arturze. 

I stało się!

Myślę, że chyba się tego spodziewałam i przeczuwałam, że ta właśnie się stanie. Ale zupełnie przegapiłam ten moment i nie byłam świadoma jak trudno będzie to odwrócić. Bo Antosia była taka malutka i trzeba ją karmić piersią, nosić na rękach i tak jakoś ciężko było mi ją z tych rąk odłożyć, myślałam sobie, że przecież Arturowi też poświęcałam tyle czasu, więc czemu to drugie dziecko musi mieć gorzej? Don't wory dasz radę obydwojgu dać tyle siebie ile będą potrzebować.  

Stało się to całkowicie automatycznie i naturalnie, Artur poczuł pustkę, mój czas poświęcany mu, mimo że bardzo się starałam, skurczył się i musiał jakoś tą przestrzeń zapełnić, a swoją miłość i zainteresowanie przelał na tatę. Tata przejął kąpiel i usypianie i od tego się zaczęło, potem  były wszystkie zabawy tylko z tatą, jak boli i jest źle to do taty, bo tylko tata umie tak przytulić i rozśmieszyć. Zeszłam na dalszy plan i mój mały synuś przestał mnie potrzebować.

Na początku nawet mi to pasowało, miałam więcej czasu dla Antosi i popołudniowego spokoju, bo tata po przyjściu z pracy od razu przejmował Artura, ale teraz zaczęło mi brakować tego, że jestem dla niego najważniejsza. Zatęskniłam za tym: MAMA, Z MAMĄ i JAK MAMA TO I JA. 

Ale wiecie co? 

Moje serce przepełnia szczęście jak widzę dwóch facetów, których kocham najmocniej na świecie i cieszę się, że mają tak dobre relacje między sobą. Nie każdy mężczyzna potrafi być cudownym tatą dla swojego syna, niektórzy uciekają w pracę, na siłownię lub ma tysiąc wymówek i spraw do załatwienia, żeby tylko mieć święty spokój. A on? Ze stoickim spokojem wysłuchuje marudzenia Artura i tylko sobie znanymi sposobami z marudy robi zaciekawionego i uśmiechniętego chłopca. Tańczą i śpiewają tą swoją rudą, a jak mówię, żeby byli ciszej bo Antosia śpi to śmieją się jeszcze głośniej . Każda zabawa z tatą jest ciekawsza i fajniejsza, każda wycieczka to tylko z tatą, bo wtedy najlepiej poznaje się świat. Tata jest teraz numerem jeden, a ja jestem mega szczęśliwa. Patrzę na tych moich dwóch roześmianych facetów strojących do siebie głupie miny i gadających ze sobą. Non stop! Chyba w ogóle im się buzia nie zamyka, a że oni to pojadą tej zimy w góry jeździć na nartach, albo planują już wyjazd gdzieś gdzie kangury mieszkają albo z delfinami popływać i jeżdżą już palcem po tej mapie i który dalej pojedzie. Artur miał wcześniej lampkę - globus i już większość krajów zna, albo gdzie jakie zwierzątko mieszka, więc pomysł z naklejeniem mapy spodobał mu się bardzo. Teraz razem z tatą mogą przyklejać nazwy miast do których chcą pojechać lub zwierzątka, w każdym razie jest to świetny sposób na ciekawe spędzenie wspólnego czasu. Leżą sobie na łóżku patrzą na mapę i marzą......... a do tego nieustannie się wygłupiają. Jaki ojciec taki syn.


Tą naklejkę i wiele innych możecie zobaczyć w Fabryka Wafelków, to świetny sposób na szybką metamorfozę pokoiku dziecięcego. Nasz nabiera już charakteru i z pokoiku dla niemowlaka robi się to pokój dla małego chłopca.

A teraz niespodzianka dla wszystkich, którzy chcieli by kupić taką mapę w dowolnym kolorze, razem z Fabryka Wafelków mamy dla was -12 % wystarczy, że klikniecie Tu i wpiszecie kod rabatowy: fistaszkowelove. Promocja ważna od dziś do 15 listopada ;)





Zobacz Również

0 comments

Archiwum