Czy zwiedzanie muzeum z dzieckiem ma sens ?

08:00


Tydzień temu jak jeszcze pogoda nie była taka zła i dało się w słońcu trochę pospacerować, wybraliśmy się na wycieczkę, a że Artur przechodzi teraz fascynację samolotami i wszystkim co jest z nimi związane wybraliśmy się do krakowskiego Muzeum Lotnictwa Polskiego.

Kiedy usłyszałam, że szanowny A. ma ochotę zabrać nas do muzeum lotnictwa, pomyślałam, ale nudyyyyyyyyy, pewnie w małym pomieszczeniu będzie kilka modeli samolotów, jakieś nudne i nieciekawe eksponaty, a jak nam się poszczęści to zobaczymy jeden prawdziwy, cały samolot. No i jak to wytrzyma Artur, przecież dla dziecka chodzenie obok jakiś eksponatów za szybą to koszmar, będzie płacz, marudzenie i szybka ucieczka. To co wywoływało uśmiech na mojej twarzy to myśl, że po mało ciekawej godzinie w końcu będę mogła pobuszować po jakże ciekawej Ikei ;) 

Jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam zamiast małego nieciekawego budynku, kilka budynków otoczonych terenem pełnym przeróżnych samolotów, gdzie można pospacerować, a w ciepłe dni zabrać ze sobą kocyk i spędzić tam całe popołudnie. Główny budynek, który okazał się najciekawszy dla Artura i Antosi, spełnia funkcje nie tylko muzealne, ale i edukacyjne i naukowe. Są tam eksponaty, które można dotknąć, obejrzeć z każdej strony, a nawet wsiąść do samolotu i pobawić się w pilota. Nie będę wam się rozpisywać co dokładnie możecie tam zobaczyć, bo o wszystkim możecie dowiedzieć się TU. Ja wam tylko powiem, że byliśmy wszyscy zachwyceni ogromem tego co można tam zobaczyć i jak miło można spędzić z zaciekawionym dzieckiem czas. Artur nie wiedział w którą stronę ma patrzeć i co zobaczyć jako pierwsze. To miejsce gdzie dziecko w każdym wieku znajdzie tu coś ciekawego dla siebie. Jedyne czego mi brakowało to fajnego miejsca gdzie mama może usiąść i wypić kawę podczas jak chłopaki biegają od jednego samolotu do drugiego, ale może umknęło to mojej uwadze i gdzieś w którymś z hangarów takie miejsce jest. Zdjęć nie mam dużo, bo trudno było robić zdjęcia jak nawet Antosia chciała wszystko zobaczyć i dotknąć, dlatego chciałam wam to miejsce pokazać, bo może tak jak ja wcześniej, myślicie że do muzeum nie ma sensu iść z małym dzieckiem. Do takiego gdzie można eksponaty dotknąć, obejrzeć z bardzo bliska warto się wybrać

weekend z dzieckiem
muzeum lotnictwa polskiego

gdzie z dzieckiem w krakowie



Zobacz Również

0 comments

Archiwum