Czego nauczyło mnie moje dziecko

11:13


Marta, która pisze świetnego bloga Mutrynki zapoczątkowała fajną akcję "Czego nauczyło mnie moje dziecko" i zachęciła do wzięcia udziału w niej. Ja - zabiegana matka blogera, która jak zwykle nie ma na nic czasu, a do tego wpisy dla was zaplanowane już do końca roku, w pierwszej chwili pomyślałam, że kompletnie nie dam rady już nic napisać w tym temacie.  


Ale wiecie co? Ja takie akcje uwielbiam i nie mogłam tego tak zostawić. Wiecie dlaczego? Bo temat, kazał mi się zastanowić nad czymś, nad czym na co dzień nie myślę i co w ogóle do głowy mi nie przychodzi. Co chwilę zastanawiam się nad tym, czego ja nauczyłam swoje dzieci, albo czego ich muszę jeszcze nauczyć, ale co one mnie nauczyły? To jest pytanie, którego pewnie i Ty sama sobie nie zadałaś, dopóki ktoś Cię o to nie zapytał. Mam rację?

Mam dwójkę dzieci całkowicie od siebie różnych i to było widać już po kilku dniach Antosi w naszym domu. Pierwsze dziecko urodziłam jak miałam 27 lat, byłam inną osobą niż teraz, drugie urodziłam mając prawie 30, jako już kobieta, która wie o co chodzi w macierzyństwie i zastanawiając się nad odpowiedzią na zadane mi pytanie pierwsze co mi się nasunęło do głowy, to to, że Artur i Antosia nauczyli mnie zupełnie innych rzeczy

Moje pierwsze dziecko pokazało mi co to znaczy być mamą. Mamą, która o życiu nie wie nic i razem ze swoim dzieckiem musi się wszystkiego nauczyć. Artur przede wszystkim nauczył mnie odpowiedzialności, bo wcześniej myślałam tylko o sobie i widziałam tylko swój czubek nosa. On pokazał mi, że w jednej sekundzie można przestać zauważać siebie, a w swoich oczach widzieć tylko Jego. Dzięki niemu dowiedziałam się, że do prawidłowego funkcjonowania wystarczy mi tylko 5 godzin przerywanego snu, wcześniej byłam pewna, że jak nie prześpię 10 godzin to padnę już w południe. Artur pokazał mi, że można się nieustannie o kogoś bać i nauczyć z tym żyć, wieczorem zasypiam i boję się co będzie w przyszłości, czy ktoś nie zabierze mi tego szczęścia, kiedy boli go brzuch lub gardło ja już się boję, że może być jeszcze gorzej, kiedy się przewraca i płaczę, ze strachu w jednej sekundzie robi mi się gorąco i panikuję chyba bardziej niż on. Artur nauczył mnie wszystkiego z czym wiąże się macierzyństwo, a przede wszystkim organizacji i technicznych aspektów macierzyństwa. Planowanie weszło mi już w krew - spanie, jedzenie, zabawa wszystko o ustalonej porze i tak jak zaplanowane.

Za to Antosia nauczyła mnie tak po prostu cieszyć się chwilą. Odrzucić czasem cały ten mój plan dnia, przestać robić 10 rzeczy na raz i tak po prostu skupić się tylko na tej chwili która jest. Serio! Widzę to np. karmiąc ją, Artura karmiłam 7 miesięcy i za każdym razem myślałam ile rzeczy mogę w tym czasie zrobić i jak długo to trwa, teraz kiedy karmię Antosię mam ochotę żeby trwało to jak najdłużej. Skupiam się wtedy na jej małym ciałku, zapachu, tych kilku włoskach które mogę wtedy głaskać, na tych jej oczkach pełnych miłości, które na mnie spoglądają. Zupełnie nabrało to dla mnie innego wymiaru. Moja córka nauczyła mnie więcej się uśmiechać i trochę mnie chyba uspokoiła. Z natury jestem bardzo nerwowa, najdrobniejsza rzecz potrafi mnie zezłości, a ona wyciągnie te swoje malutkie rączki w moją stronę i w jednej chwili złość mija. 

Moja dwójka dzieci każdego dnia uczy mnie czegoś nowego i nawet nie zdaję sobie z tego sprawy, jak wiele wiem dzięki nim. Zupełnie inaczej widzę świat, inne mam wartości i priorytety. Nie zrobił tego czas, jestem pewna, że gdyby nie Artur i Antosia była bym zupełnie inną osobą. Wiem, że jeszcze wiele się od nich nauczę. 

A ty? Czego nauczyło Cię Twoje dziecko? Warto to sobie przemyśleć, a jeszcze lepiej jakbyś się z nami tym podzieliła ;) 

Tu masz link do Marty klik, zobacz czego nauczyło ją dziecko i dowiedz się więcej o tej akcji!


fotografia dziecięca
mini sesja
czego nauczyło mnie moje dziecko
sesja rodzinna

fot. Miłe Dla Oka



Zobacz Również

0 comments

Archiwum