Pokoik dziecięcy - inspiracje od Mamawszpilkach

19:27


Dzisiaj pokażę wam pokoik dwóch braci, który urządziła jedna z moich czytelniczek Kasia, która również pisze bloga Mamawszpilkach.pl. Pokoik urzekł mnie ilością przedmiotów które zrobiła sama Kasia, a ja jak wiecie uwielbiam kreatywne i pomysłowe mamy, które mając dzieci i domowe obowiązki znajdują jeszcze czas na rozwijanie swoich pasji. 

Takie pokoje są świetnym przykładem, że nie trzeba mieć dużych nakładów finansowych,  żeby urządzić przytulny i piękny pokoik dla swoich dzieci. Sami zobaczcie.


Masz 3,5 letniego oraz rocznego syna. Są podobni do siebie czy raczej są swoimi przeciwieństwami?

Są zupełnymi przeciwieństwami :) Michałek, mój starszy synek, to ekstrawertyk – głośny, szybki, gadatliwy. Ma bardzo dobrą pamięć i niesamowitą zdolność artykułowania usłyszanych głosek. Pierwsze sylaby wypowiadał jak miał 9 miesięcy, a w wieku 1,5 roku o poranku z płaczem powiedział nam, że mu się przyśniła Magda Gessler :) Bystry, mądry, rozumny i wrażliwy, ale też uparty i charakterny, broniący swego zdania. Bardzo wybredny jeśli chodzi o jedzenie :) Mateuszek jest spokojniejszy, introwertyk po tatusiu. Śmieje się często, rzadko płacze, zje wszystko, co mu dam, ładnie śpi w nocy i w ciągu dnia, nie boi się psów, ani obcych. Jest odważniejszy, bardziej ufny, rozważny. Bacznie obserwuje brata i stara się go naśladować i, w przeciwieństwie do niego, zupełnie nie ma ochoty powtarzać po mnie jakichkolwiek prostych wyrazów czy dźwięków :) Łączy ich wspólne zamiłowanie do autek, klocków Duplo i rzucania się poduszkami.
     
Skąd czerpałaś inspirację na aranżacje pokoju chłopców?

Z blogów, z gazet, magazynów. Pomysły fruwają dookoła – wystarczy usiąść i się im przyjrzeć, wziąć pod lupę co ciekawsze. Często też radzę się innych – głośno myślę o zmianach wnętrzarskich, gdy gadam przy kawie z koleżanką czy z moją kochaną mamą.  Lubię przedyskutować swoje projekty z kimś, kto też lubi zmiany i świeże pomysły. To dzięki wspólnym rozmowom z koleżankami zdecydowałam się na zaaranżowanie pokoju w szarościach, bieli i mięcie. Dyskutowałyśmy o wszędobylskich zabawkach i rozważałyśmy stworzenie stonowanej bazy w pokoju Malucha. Rozrzucone klocki Duplo, miliony pałętających się pod nogami resoraków, koń na biegunach wyciągnięty z szafy… Zabawki potrafią przytłoczyć, naprawdę (czasem się zastanawiam skąd ich aż tyle mamy – mnożą się, kiedy śpimy,  czy jak?) Dzięki łagodnym kolorom jest spokojniej, delikatniej. To właśnie było celem aranżacji pokoju dzieci – stworzyć im kojącą kolorystycznie przestrzeń do wspólnej zabawy i wypoczynku.


Dużo z dodatków zrobiłaś sama, skąd czerpiesz pomysły a przede wszystkim jak znajdujesz czas na tworzenie tych pięknych rzeczy?

Tak jak Ci mówiłam – pomysły fruwają dookoła nas. Na drzwiach do pokoju chłopców wisi wianek, który zrobiłam sama, bo podobny zobaczyłam na blogu Kasi http://kreatywnezycie.blogspot.com/ i się w nim zakochałam. Gdy tego lata na urlopie przechadzałam się uliczkami Korfu i pstrykałam zdjęcia przecudnym oknom z okiennicami (kto był w Korfu, ten wie o czym mówię), już wiedziałam, że okiennice znajdą miejsce w moim domu. Zamontowałabym je w oknach, gdybym miała na poddaszu „normalne” okna. Jako że takich nie posiadam – stworzyłam wyjątkowe okno w pokoju chłopców dając w ten sposób nowe życie starej tablicy IKEA, którą – uwaga! –  znalazłam przed jedną z bram na sąsiednim osiedlu :) Poduchy do pokoju chłopców uszyłam w większości sama i są moimi projektami. Pytasz o czas na tworzenie tych gadżetów – z tym jest gorzej. Mam wiele pomysłów, których nie mogę zrealizować właśnie z braku czasu. Mój mąż jest bardzo zapracowany, często bywa w delegacjach i zdarza się, że Maluchami opiekuję się sama przez całe dnie. Nie jest mi wtedy łatwo, często zasypiam razem z nimi już o 20:00. Jeśli nie zasnę, to  wtedy otwieram swój warsztat, odpalam maszynę do szycia, szkicuję, wykrajam, zszywam, wypycham… lubię mieć świadomość, że robię dla moich dzieci coś sama, że tworzę dla nich coś od serca, wyjątkowego i niepowtarzalnego. Nie ma chyba piękniejszych prezentów.


 Czy  urządzając pokoik myślałaś już o jego funkcjonalności w przyszłości? Czy skupiłaś się na tym żeby chłopcom było jak najwygodniej teraz?

Ten pokój żyje razem z nimi, wciąż się zmienia – coś przychodzi, coś odchodzi, coś się niszczy, coś wprowadza nowe udogodnienia. Właśnie tak, żeby było im jak najwygodniej teraz, ale… Wiesz, prawdą jest, że jestem osobą bardzo oszczędną i zawsze myślę o funkcjonalności różnych przedmiotów. Wybieram rzeczy, które ewentualnie uda się przemycić do innych pomieszczeń, jeśli się znudzą, lub okażą się chybione. Na przykład dywan – nie jest typowo dziecięcy. Jeśli położę go w salonie, to będzie się w nim również dobrze prezentował. Cotton ball lights są w tak stonowanych kolorach, że z powodzeniem mogą rozświetlać inne wnętrze poza pokojem chłopców. Meble wydają mi się również idealne dla trzylatka jak i dla ośmiolatka. Lampka nocna – nieco romantyczna – pewnie zawita kiedyś w salonie, a u chłopców pojawi się coś bardziej charakternego. Przedmioty w pokoju chłopców są na tyle uniwersalne, że z powodzeniem mogą służyć im dłuższy czas, lub mogą służyć też nam. Tak widzę tą funkcjonalność – nie mam wizji wyrzucania mebli i dodatków, bo może jednak fajniej będzie z innymi. Ja taka nie jestem, nie lubię marnować pieniędzy.

Pokój znajduje się na poddaszu, większość mam ma problem z urządzaniem wnętrz tam gdzie są skosy, czy dla Ciebie też stanowią one problem?

Skłamałabym, gdybym Ci powiedziała, że nie stanowią :) Pokój moich chłopców ma bardzo niskie ścianki kolankowe (30cm) i powierzchni użytkowej liczonej w/g normy w 100% (czyli powyżej 2.2m wysokości) jest mniej niż 3m2. Takie pomieszczenie nie daje dużego pola do popisu dla działań dekoratorskich , tym bardziej, że musiałam w nim zmieścić dwoje dzieci. Nie ma parapetu, na którym mogłabym postawić cudne przydasie, nie ma miejsca na łóżko ze stelażem domku, o którym marzyłam, a grzejnik zajął jedną z dwóch wolnych „wysokich” ścian. Ale są zakamarki, jest dachowe okno, przez które patrzymy na gwiazdy i obserwujemy komin, przez który wchodzi Mikołaj. Jest niepowtarzalny urok. Skosy mają w sobie coś romantycznego, czarującego, bajkowego, a ja staram się cieszyć tym, co mam i wykorzystać atuty poddasza. W najniższej części pokoju zorganizowałam dzieciom bawialnię – regał z zabawkami, kosze z maskotkami i autami, gry, klocki, biblioteczkę Malucha – wszystko to mieści się w „niższych partiach” pokoju.


Która z rzeczy w pokoiku jest Twoją ulubioną bez której go sobie nie wyobrażasz, taki must have?

Ojej, wiesz, że to naprawdę trudne pytanie… Jest wiele przedmiotów, które uwielbiam w pokoju chłopców – lampki cotton balls, skrzynię z zabawkami, zegar, w który gapiłam się, gdy karmiłam Maleństwo piersią w nocy, tablicowe okno, które ostatnio zrobiłam Maluchom… Baaaardzo lubię te rzeczy, ale nie patrzę na nie w kategorii must have. To bez czego nie wyobrażam sobie pokoju naszych dzieci, to raczej ramka z naszymi wspólnymi zdjęciami i poduchy, uszyte dla Maluchów przeze mnie, ciocie i babcię. Zawsze mi się tak ciepło robi na sercu, gdy rano budzę się w naszym łóżku  po jednej stronie Michasiem, który przywędrował do nas w nocy, a po drugiej z poduszką chmurką, którą przytargał, bo przecież nie mogła zostać sama. Cieszy mnie, że ten zrobiony ręcznie przedmiot jest tak bliski jego sercu. Takie rzeczy uwrażliwiają dziecko, i wierzę, że rozwijają artystyczną część jego osobowości. W pokoju moich dzieci takich przedmiotów nie może zabraknąć.

Najważniejsza rada dla mam które planują urządzenie pokoiku swojemu dziecku?

Mamy, jeśli chcecie stworzyć coś wyjątkowego, wybierzcie się nie tylko na zakupy do domu handlowego czy do IKEA, ale też w wirtualny spacer po blogach i przeróżnych fanpejdżach. Jest wiele mam, które mają świetne pomysły i dzielą się nimi na swoich stronach internetowych. Internet to skarbnica inspiracji – każdy może znaleźć coś dla siebie i dla swojego Maleństwa. Czasem nie potrzeba wielkiego nakładu pieniężnego, żeby stworzyć coś fajnego, ale trzeba wpaść na fajny pomysł :) Warto też postarać się o to, by w zaaranżowanym miejscu Maluch mógł nie tylko aktywnie się bawić, ale też wypocząć w otoczeniu rzeczy, które  nie będą krzykliwe, a pobudzą jego wyobraźnię i kreatywność.



Zobacz Również

0 comments

Archiwum