Dziewczyny z Alaantkowe BLW odkrywają przed wami wszystkie sekrety metody BLW

08:19

Metoda BLW

My już pierwsze próby podawania posiłków metodą BLW mamy za sobą, ale początki były bardzo trudne. Obawiałam się, że Antosia się zakrztusi, nie będzie umiała sobie poradzić z większymi kawałkami pokarmu niż z tymi rozdrobnionymi widelcem. Szukając porad w internecie trafiłam na dwie fachowe kobiety, które o BLW wiedzą wszystko.

To Ania i Asia, które piszą bloga Alaantkoweblw.pl, stronę pełną inspiracji na potrawy nie tylko dla najmłodszych, ale i dla tych starszych dzieci też. Ja znalazłam u nich przepisy na szybkie i łatwe, a przede wszystkim różnorodne dania. Z ich strony dowiedziałam się wszystkiego na temat metody BLW, przestałam się bać i teraz Antosia ładnie je rączkami. Wiem, że niektóre z was też chciały by stosować tą metodę, ale podchodzicie do niej z dużymi obawami, dlatego zadałam dziewczynom kilka najważniejszych według mnie pytań, które pozwolą wam choć trochę przekonać się o tym, że ta metoda jest bezpieczna, a do tego jest świetną zabawą dla naszych dzieci. 

Metoda BLW to w uproszczeniu pozwolenie dziecku na wybranie, tego co chce jeść i ile, nie podajemy papek tylko od razu produkty spożywcze w formie stałej. Czy jako totalny laik i początkująca fanka tej metody dobrze rozumiem?

Papki, papki, wszystko kręci się wokół nich gdy wybije magiczna godzina rozpoczęcia rozszerzania diety :) Ale może lepiej zamiast na papkach, skupmy się na najważniejszej idei metody BLW, która na pewno nie jest rezygnacja z papek. Metoda BLW, czyli baby led weaning to w dużym skrócie pozwolenie dziecku na samoodstawienie od mleka. To główny punkt przewodni dla rodziców stosujących BLW, w myśl której dziecko wybierając pokarmy stałe, stopniowo rezygnuje z picia mleka na rzecz jedzenia. Oczywiście to duże uproszczenie. Proces ten jest długi i często dziecko w trakcie eksperymentowania z jedzeniem przechodzi przez różne fazy, od niejedzenia po jedzenie tylko wybranych produktów lub rezygnację z któregoś z posiłków mlecznych. Przytaczane papki mają tylko dawać kontrast jaki niesie tradycyjne karmienie niemowląt łyżeczką i papką np. z marchewki, a metodą BLW w której to dziecko dostaje ugotowaną marchewkę do rączki i próbuje samodzielnie sobie z nią radzić. W późniejszym etapie BLW, gdy dziecko lepiej już je, zaczyna posługiwać się np. łyżką również dajemy papki, bo czym jest np. zupa krem z dyni? No właśnie papką. Tylko różnica jest taka, że bobas próbuje jeść ją samodzielnie, a nie jest karmiony nią za pomocą łyżki, bez jakiejkolwiek kontroli nad ilością, częstością podawanego pokarmu.

Bardzo boję się, że moja córka się zadławi, czy przy BLW prawdopodobieństwo zakrztuszenia się pokarmem jest większe?

Problem ewentualnego zadławienia to główny powód dla którego wielu rodziców nie chce zdecydować się na rozszerzanie diety tą metodą. Jednak wystarczy znać kilka podstawowych zasad: przejść kurs pierwszej pomocy przedmedycznej (tak, groźnie brzmi, jednak znajomość pierwszej pomocy da nam spokój, że wiemy i umiemy reagować  nie tylko gdy dziecko zadławi się przy posiłku, ale np. podczas zabawy klockiem), dziecko musi siedzieć stabilnie i prosto, jeśli nie odchyla główki ryzyko zadławienia jest niewielkie. Rodzice często mylą zadławienie z zakrztuszeniem. Jeśli dziecko efektywnie kaszle, widzimy, że radzi sobie z zalegającym pokarmem - nie reagujemy. Pozwalamy, by dziecko samodzielnie poradziło sobie z zalegającym pokarmem. Zapomnijmy więc o metodzie naszych rodziców, dziadków "rączki do góry", nie, nie, rączki mają reagować tak jak im natura karze, czyli najprawdopodobniej dziecko zacznie się kulić, pochylać, by zgodnie z siłą grawitacji wypchnąć za duży kawałek ziemniaka. :) O dławieniu mówimy dopiero gdy dziecko zaczyna sinieć, nie kaszle, ma problemy z oddychaniem. Jednak takie przypadki zdarzają się niezwykle rzadko i najczęściej mają miejsce podczas  zadławienia klockiem lub inną zabawką.

aleantkoweblw

Od kiedy można tą metodę zacząć stosować? I czy jeśli mama przez 2 miesiące karmiła swoje dziecko papkami, ale teraz ma ochotę przejść na BLW to w każdej chwili może to zrobić?

W myśl zasad BLW nie spieszymy się z rozszerzaniem diety. Podążamy za dzieckiem i jego rozwojem. Podobnie jak nie przyspieszamy nauki chodzenia, tak samo i z jedzeniem - dziecko musi być na nie gotowe. Jak rozpoznać, że teraz nadszedł dobry moment na rozpoczęcie metody? Po pierwsze, dziecko musi mieć ukończone co najmniej 6 miesięcy, powinno również siedzieć stabilnie i wykazywać zainteresowanie jedzeniem. Rodzice często mylą gotowość z samym zainteresowaniem. Co konkretnie mamy na  myśli? To, że samo patrzenie na jedzenie, chwytanie w rączkę nie jest jeszcze pełnym objawem gotowości. Dziecko musi umieć chwycić rączką pokarm i celnie trafić nim do buzi. Odpowiadając na drugie Twoje pytanie, myślimy, że do póki dziecko karmione jest mlekiem nie ma górnej granicy rozpoczęcia BLW :) Wiadomo, nie mówimy tu o 18 latkach, ale i 8 miesięczne niemowlę i 1,5 roczne dziecko może spróbować swoich sił w BLW :)

A jak to jest z wprowadzaniem glutenu w tej metodzie?

W tej kwestii opieramy się na aktualnych badaniach, wytycznych rożnych organizacji np. IMD, WHO , APP. Nie udowodniono, że opóźnione wprowadzanie glutenu do diety dziecka zmniejszało ryzyko jego nietolerancji czy celiakii. Wg aktualnych danych, gluten wprowadza się do diet dziecka tak samo jak wszystkie inne pokarmy stałe, czyli po 6 miesiącu, w małych ilościach, obserwując reakcję dziecka.

Od jakich produktów najlepiej zacząć? I w jakiej postaci je podawać?

My zawsze polecamy, by pierwsze tygodnie, miesiące podawać dzieciom tylko najprostsze dania :) Mówiąc dania mamy na myśli: gotowane warzywa, surowe owoce, kasze gotowane na wodzie, makarony z lekkim sosem np. z pomidorów. Dziecko ma przede wszystkim poznać wygląd, smak i konsystencję danego produktu, a nie jego cząstkę np. w zapiekance czy placku. Na wariacje kulinarne przyjdzie czas za kilka miesięcy, gdy dziecko opanuje trudną sztukę jedzenia.

Czego lepiej nie robić stosując tą metodę?

Nie kłócić się z teściową, bo ona i tak zawsze ma rację :)))) A na poważnie - unikajmy w daniach dla dziecka gotowych, sklepowych dań, zwłaszcza tych wysoko przetworzonych, nie podawajmy produktów, które nie są wskazane w diecie małych dzieci, np. grzybów leśnych czy miodu (najwcześniej po roku). Nigdy nie zostawiajmy dziecka podczas posiłku samego i zawsze spożywajmy posiłki wspólnie.

Jakieś rady dla początkujących mam z tą metodą?

W wyniku nieskończonej liczby pytań rodziców, którzy startują  z BLW, na naszym blogu stworzyłyśmy specjalną zakładkę "OD czego  mam zacząć", a w niej 7 kroków do rozpoczęcia BLW. Zapraszamy do zapoznania się z nią :) Ponadto nasza główna rada to: uzbrójcie się w cierpliwość, mopa + wiadro i bawcie się dobrze :)

Pozdrawiamy:)

dziewczyny z aleantkowe BLW odkrywają przed wami sekrety metody BLW

Dziewczyny swoje doświadczenie w metodzie BLW spisały na papier, wydając książkę "Alaantkowe BLW. Od niemowlaka do starszaka. Domowa książka kucharska", w której znajdziecie mnóstwo przepisów i porad. Ja już swoją mam i mimo, że na bloga zaglądam często to fajnie jest mieć pod ręką wszystkie przepisy i szybko znaleźć inspirację na dzisiejszy obiad. Polecam tą książkę też wszystkim mamom niejadków, jest w niej tyle propozycji na różnorodne dania i desery, że jestem pewna, że znajdziecie tam coś co posmakuje waszym dzieciakom.

To jak, pomógł wam choć trochę ten wywiad przekonać się do metody BLW? A może już ją stosujecie? Podzielcie się ze mną swoim doświadczeniem i napiszcie jak to jest u was?




Zobacz Również

0 comments

Archiwum