Przeciętny człowiek, Thorn i konkurs z kopniakiem w tyłek

12:22


Czy zastanawiałaś się kiedyś kto to jest przeciętny człowiek? Jakie trzeba mieć cechy, żeby być przeciętniakiem? I czy ty jesteś jednym z nich? Nic tak nie pobudza do działania jak mocny kopniak w tyłek i usłyszenie, że jest się nijakim. Od razu człowieka coś rusza i chce pokazać wszystkim że Kominek się myli i zwykły przeciętniak też może w swoim życiu coś osiągnąć.


Co takiego jest w tym Tomczyku, że wszyscy czytają jego książkę i chcą osiągnąć tyle co on albo jeszcze więcej. Przecież to internetowy egoista, zawsze mówiący to co chce, nie patrząc na to czy kogoś obrazi. Powie Ci, że jesteś jednym z wielu, nijaki, przeciętny i masz za mało silnej woli i chęci zmian, żeby osiągnąć swój cel. Ale wiecie co? Chyba nikt nie potrafi tak zmotywować jak on, poprzez wylanie na głowę wiadra zimnej wody. 

Przeczytałam Thorn jednym tchem, no może dwoma bo na jednym mi dzieciaki nie pozwoliły, a czytając ją czułam się jak bym była z Tomkiem na kawie, siedział obok mnie i opowiadał ciekawą historyjkę, cały czas podkreślając moją przeciętność i wytykając moje wady. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ma rację i czytając tą książkę uświadomiłam sobie jak bardzo się staram, żeby tego mojego sukcesu nie osiągnąć, żeby cały czas być w tym miejscu i nie zrobić nawet jednego kroku w przód. Mam tysiąc pińcet wymówek, a to że dzieci i mąż to pochłaniacze czasu, bo doba jest za krótka, bo trzeba obiad ugotować i w domu posprzątać, bo nie mam odpowiedniego sprzętu, bo pada deszcz albo świeci słońce, mogłabym te moje wymówki wymieniać godzinami bo zawsze znajdzie się coś dlaczego rezygnuję już na początku. Wiecie jaka jest prawda? Ja się po prostu boję porażki, to jest główny powód dla którego boję się zrobić krok do przodu. Ja to wiedziałam już wcześniej, ale to Thorn pozwolił mi sobie to uświadomić. 


Jeśli chcesz być lepszy od innych, musisz uciekać od tych, którzy chcą modelować Twoje życie według własnych marnych ambicji i wartości.
Jason Hunt 



Co zrobić żeby osiągnąć sukces? To pytanie chyba zadaje sobie każdy kto sięga po Thorn, a odpowiedź jest bardzo prosta, znasz ją jeszcze przed otwarciem książki tylko boisz się powiedzieć to głośno. Boisz się, że dążenie do spełnienia Twoich marzeń może sprawić przykrość twoim bliskim, bo czasu będzie dla nich mniej a może w ogóle okażę się, że to oni są głównym powodem twojej przeciętności.

Ostatnie strony książki czytałam w samochodzie jadąc z rodziną na Air Show i widząc te wszystkie samoloty wzbijające się w górę z ogromną prędkością poczułam taki przypływ energii jakiego dawno już nie czułam. Pomyślałam, że nie może być tak, że moją wymówką są dzieci, dom, rodzina, bo jeszcze trzy lata temu to oni byli moim marzeniem. Jeden sukces w życiu już osiągnęłam, spełniłam swoje największe marzenie, mam obok siebie cudowne małe istotki, ale nie może być tak, że stanę teraz w miejscu i przestanę marzyć, że nie będę chciała czegoś więcej. Żeby być szczęśliwą matką muszę się realizować i to nie ważne czy jest to blog, bycie perfekcyjną panią domu, swój biznes, czy bycie świetną nauczycielką, chodzi o to, żeby osiągnąć swój mały sukces i mieć satysfakcję z tego co się robi. Kto jak nie ja nauczy moje dzieci, że mogą spełnić wszystkie swoje marzenia, kto nauczy ich pewności siebie, jeśli ja nie będę sama w to wierzyć, jeśli ja będę zawsze się bać. Koniec z tym, koniec z odkładaniem siebie i swoich pragnień na później bo wszystko inne jest ważniejsze. Nie, to nie dzieje się przez Thorn, przez to że przeczytałam książkę nagle chcę zmieniać swoje życie, to dzięki moim dzieciom i przez to, że chcę je nauczyć dążenia do osiągnięcia swoich celów. 




Zaczynam zmianę swojego życia od tego co najprostsze, bo od czegoś trzeba zacząć, zrobić ten pierwszy krok, żeby nadać rytm. Jaki jest mój cel? Rozwijanie siebie i swojej pasji, czyli fotografii i blogowania. Zaczęłam od zmiany aparatu i wyglądu bloga, niby takie proste rzeczy a poziom motywacji osiąga 100%. Przy zmianie szablonu i doprowadzeniu bloga do takiego stanu jaki teraz widzicie pomogła mi Alexis Ross Design, która dzielnie znosiła moje: chcę tak i tak, a wiesz może jednak nie tak, tylko tak i tak. No nie miała ze mną łatwo, ale wszystko profesjonalnie doradziła, podpowiedziała jak będzie lepiej od strony funkcjonalnej, bo ja to tylko na tą wizualną patrzyłam. Sama po moich wskazówkach wyszukała mi kilka szablonów, tak żebym nie musiała ich oglądać tysiące, a jak mi się spodobały dwa to je połączyła i wyszło coś co idealnie wpisuje się w moje gusta. Dziewczyna jest niezastąpiona bo ja to się kompletnie na tym nie znam i robiłabym to pewnie cały rok, a tu chodzi o to, żeby tego zapału i rozpędu nie stracić, żeby nie zatrzymać się nawet na moment bo znowu wszystko przepadnie i wkradnie się przeciętność. 


Chciałabym, żebyście mi trochę pomogły w osiąganiu mojego celu i utrzymaniu tego poziomu motywacji, dla was to mały wysiłek a dla mnie ma ogromne znaczenie, wystarczy że klikniecie lubię to lub udostępnij przy poście który wam się spodobał, będzie to dla mnie znak, że moja praca ma dla kogoś znaczenie i dobrze ją wykonuję, będzie mi miło jak zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza i powiecie co wy myślicie i trzymajcie za mnie mocno kciuki :*


Okazuje się, że wystarczy mocno chcieć i można wszystko, tylko trzeba zacząć, trzeba zrobić ten pierwszy krok. Ja i Alexis chciałybyśmy wam w tym pomóc, dodać wiary w to, że możecie osiągnąć swój cel. Alexis zmieni wygląd Twojego bloga, według Twoich wskazówek pomoże ci odświeżyć twoje logo i wygląd całego szablonu. Wystarczy, że:

1. Polubisz Alexis Ross Design TU oraz nas TU
2. Udostępnisz ten post
3. W komentarzu pod tym postem wyrazisz chęć wzięcia udziału i zostawisz adres swojego bloga, żebyśmy mogły do Ciebie trafić

Zgłoszenie możecie przesyłać przez cały tydzień do 14 września, a do 30.09 jest promocja na zmianę szablonu, więcej informacji znajdziecie u Alexis.


Podążać za emocjami, zdobyć wspomnienia, 
których nigdy nie zapomnimy, nawet za cenę
wielkich porażek, nawet jeśli tym, co nam po
nich zostanie, będą bolesne słowa w pożegnalnych listach, zakurzone pamiątki stojące na półkach 
lub czarno-białe zdjęcie z napisem
"zaglądaj do nas czasem"
Jason Hunt

WYNIKI KONKURSU

Całkowitą metamorfozę bloga wygrywa Pani Marta Bruska www.lofflajff.blogspot.com Gratuluję i mam nadzieję, że Twoja motywacja osiągnie najwyższy poziom :) proszę o bezpośredni kontakt z Alexis pod adresem alexisrossdesign@gmail.com



Zobacz Również

0 comments

Archiwum