Piątek, piąteczek, piątunio

12:36


Piątek, piąteczek, piątunio. Mimo, że jestem mamą od 3 lat w piątek zawsze się czuję jak nastolatka, która cały tydzień czeka na weekend. Ten dreszczyk emocji, że będzie fun i jakoś tak bardziej na luzie, w weekend odpuszczamy sobie obowiązki i myślimy tylko o przyjemnościach.


Piątek i już wiem, że jutro bez pośpiechu poleniuchujemy rano w łóżku, na spokojnie zjemy śniadanie i wypiję tą swoją ulubioną gorącą kawę, będzie spacer i zabawa przez cały dzień. To co uwielbiam w podwójnym macierzyństwie to to, że dzieciaki mogą się razem bawić a ja mogę obserwować tą relację, która się między nimi rozwija. I wiecie co? One na prawdę to lubią. Antosia wpatrzona jest w Artura jak w obrazek i próbuje robić wszystko to co on, a Artur pęka z dumy, że ona chce być taka jak on i może ją wszystkiego uczyć. 

Dla nas to wszystko jest nowością, każdy dzień jest inny, bo Antosia nabiera nowych umiejętności, a Artur uczy się życia wspólnie z nią. Teraz musi dzielić się swoimi zabawkami z młodszą siostrą i o dziwo, póki to on wybiera co jej da do zabawy ze swoich skarbów, nie ma nic przeciwko i chętnie spędza z nią czas. 

Na urodziny Artur dostał w prezencje kilka gier i puzzli CzuCzu, tej marki chyba nie muszę nikomu przedstawiać, bo każdy ją zna. Zabawki tej firmy można kupić w każdej księgarni lub w większości sklepów z zabawkami dziecięcymi, są niedrogie a dzieci je uwielbiają. Przynajmniej moje. Gry i zabawy edukacyjne dostosowane do każdego wieku zaczynając od 1+, którymi już moja półroczna córcia się bawi, wiadomo że jak na razie tylko łapie je w rączki i od razu pakuje do buzi, w końcu tak poznaje świat, ale ja jestem zdania, że trzeba jak najwcześniej zacząć pokazywać małym dzieciom książeczki i różnego rodzaju karty edukacyjne. Nawet jeżeli ono z tego mało zrozumie, to uczy się mówić, poznaje nowe słowa, widzi różne kolory a przede wszystkim uczy się, że książeczki to coś fajnego. 

Dla starszych dzieci takich jak Artur nauka przez zabawę to najlepszy sposób na zapamiętanie lub ulepszanie swojej koordynacji ruchowej. Mamy kilka rodzajów gier i takie które uczą pisać litery i liczby i takie które, pozwalają poznać Polskę i zwierzęta które tu żyją. Zaczęliśmy od puzzli bo w tej chwili to najbardziej interesuje Artura, a te mają mało kawałków więc Artur nie zdąży się nimi znudzić. 

Najbardziej mnie cieszy nie ta wiedza która zostanie w ich głowie po takiej zabawie, ale że wspólnie spędzają czas, że to lubią, że się wspólnie śmieją i próbują rozmawiać. Ja jestem taka dumna!!!

I w ten piąteczek, piątunio myślę już tylko o tych fajnych chwilach które spędzimy razem i planuję jak i czym zapełnić ten czas, żeby go nie zmarnować a stworzyć w ich głowach cudowne wspomnienia, pełne ciepłej rodzinnej atmosfery. 
piątek

W pokoju Atura następują zmiany, białe ściany na razie wyglądają pusto, ale powoli dokupuję dodatki które nadadzą mu przytulności i pozwolą nam uporządkować tą przestrzeń. Piękne pudełka na zabawki to jest to co ja lubię. Nie muszę układać tych wszystkich samochodzików na półkach, chociaż pięknie wyglądają, ale zajmuje to dużo czasu a po 15 minutach znowu lądują na podłodze. Świetny gadżet dla mam które lubią porządek i święty spokój :) My je mamy ze sklepu MamaGama

Wszystkie gry i zabawy CzuCzu możecie zobaczyć TU



Zobacz Również

0 comments

Archiwum