Jak uśpić dziecko żeby przespało całą noc?

17:28


Ja matka dwójki dzieci, która ma problem z ich snem szukałam porad w internecie: jak skutecznie uśpić te moje łobuzy - wstyd. Wiem przyznaję się do tego, że od trzech lat przespałam tyle całych nocy, że można je policzyć na palcach rąk, ale żeby było śmieszniej już jak Artur był malutki szukałam jakiejś złotej rady i okazywało się, że na niego nic nie działa. Ale może któraś z podanych przeze mnie poskutkuje chociaż na waszym dziecku i mam nadzieję że na Antosi też.


RYTUAŁ

Powiem szczerze, że ta metoda wydaje się przynajmniej u nas najskuteczniejsza. W naszym domu jest nie tylko stały wieczorny rytuał ale też całodzienny. Od kiedy urodził się Artur mamy określone pory posiłków, drzemki i spacerów, oczywiście z dwójką dzieci nie da się tego zrobić tak co do minuty, względnie daję sobie około 30 minut poślizgu. Dzięki takiemu stałemu rytmowi dzieci czują się bezpieczniej i wiedzą co po sobie następuje, dlatego łatwiej im robić to o co je prosimy, dla mnie też jest to ułatwienie w organizacji naszego dnia. Pozwalamy sobie też na dni kiedy nasz plan totalnie odbiega od normy, to są nasze wyjazdy, jakieś przyjęcia, ale i tak staramy się żeby pora snu zawsze była taka sama. 

Wieczorem o stałej porze jest kąpiel i po niej zawsze, ale to bez wyjątku dzieci idą do łóżek, nie ma już biegania po domu, czy bawienia się na dywanie. W łóżeczku jest czytanie lub opowiadanie bajek, rozmowa (z Arturem) jak mu minął dzień, kołysanka .......... i tak to trwa godzinę, bo szanowny syn nie pozwala nawet wyjść za drzwi i tak od trzech lat. Nic nie skutkowało. Rytuał wieczorny bardzo pomaga w wyciszeniu i w tym, że syn wie że jest pora snu a nie zabawy, ale jak zrobić żeby usnął sam w swoim łóżeczku? Za to Antosia usypia od razu po kąpieli przy piersi, ale w nocy budzi się co 1,5 godziny, na razie zganiam winę na to że jest malutka i potrzebuje się przytulić, bo na pewno nie chce jej się tyle jeść. Ale jestem już tak wyczerpana tymi nocami, że powoli przekonuję się do tego, że na nią też trzeba znaleźć jakiś sposób, bo wykończy matkę. ( o tym innym razem)



Miejsce do spania

No i tutaj to się mogę rozpisać, bo szanowny syn, który tak się boi wieczorem zostać sam w pokoju od początku spał, albo w wózku albo w swoim łóżeczku, rzadko zdarzyło się, żeby spał z nami w łóżku bo bardzo bałam się go przygnieść lub że spadnie z niego. I tak co noc po każdym karmieniu odkładałam go do łóżeczka, faktem jest, że nie budził się aż tak często jak Antosia, bo z tego co pamiętam tak co 3 godziny. Jak miał 20 miesięcy został przeniesiony do swojego pokoiku, bo już tego chciał, wtedy myślałam, że będzie też łatwiej zasypiać, ale nic z tego.

Antosia śpi bardzo często ze mną w łóżku lub w kołysce tuż obok. Z nią już się spać nie boję i jest mi po prostu wygodniej przy tak częstym jej budzeniu się. Tylko tak sobie myślę, że to może przez to że mnie czuje tak bardzo chce w nocy tą pierś, że może gdyby sama spała budziłaby się rzadziej. Swoje łóżeczko ma przygotowane, ale tak na prawdę to ja nie jestem gotowa na taką zmianę i przedłużam te nasze wspólne noce ile się da.

O to chodzi, żeby przygotować przytulne miejsce do spania dla naszych dzieci, nie ważne czy nadal śpi w wózku, kołysce czy łóżeczku. To miejsce musi się kojarzyć ze spaniem a nie z zabawą, z przytulnym miejscem w którym dziecko czuje się bezpiecznie. Pokój przed snem najlepiej wywietrzyć a w łóżeczku uporządkować zabawki i co najważniejsze dobrać odpowiedni materac. Przygasić światło, zasłonić rolety, pozwolić na zasypianie z ulubioną przytulanką lub kocykiem. Wszystkie te zabiegi pozwolą wyciszyć się dziecku i łatwiej usnąć.


POSIŁEK i RUCH

Kolacja musi być lekka, ale treściwa, tak, żeby dziecku nie zachciało się w nocy jeść. W dzień dziecko musi mieć dużo ruchu, to zupełnie jak z dorosłym, im bardziej zmęczy się w dzień tym łatwiej i szybciej usypia.


No i niby wszystko takie proste i wszystko wiem, ale co z tego? Moje dzieci są z tych nieśpiących i nie ma na nie rady. Artur mimo, że przesypia całe noce trudno mu zasnąć i nie ważne czy wszystkie powyższe zasady są spełnione, on i tak wieczorem musi się umarudzić i odstawić swój codzienny rytuał :)
Podane sposoby są tymi które ja stosuję i które zostały sprawdzone na moich dzieciach, nie gwarantuje ich skuteczności ;)

A jak jest u was? Macie jakieś sposoby, żeby dziecko poszło samo spać? Jakieś złote rady?

Okrycie kąpielowe Antosi - Muzpony



Zobacz Również

0 comments

Archiwum