Czy sprzęt ma znaczenie? - czyli dylemat fotografa

17:43


Czy sprzęt ma znaczenie? To odwieczne pytanie, które zadaje każdy fotograf amator, sama nie raz go zadawałam doświadczonym profesjonalistom. Często w odpowiedzi słyszałam, że dobremu fotografowi dobry sprzęt tylko przeszkadza, bo to nie aparat robi zdjęcie a my. Więc jak to z tym jest? Po kilku latach doświadczenia z różnym sprzętem  i wykonaniu ponad 10 000 zdjęć znam odpowiedź.


Nie uważam się za kogoś kto może uczyć innych fotografii, bo sama cały czas to robię, ale jako że piszę bloga i moje poczynania z aparatem każdy może zobaczyć, widzicie jak bardzo zmieniła się jakość moich zdjęć (wystarczy sobie porównać pierwsze zdjęcia jakie opublikowałam) i zadajecie mi pytanie: jakiego sprzętu używam, że wychodzą mi tak jasne zdjęcia?

Na każdym kursie i wykładzie z fotografii słyszę, że nie ma znaczenia jakim sprzętem robimy zdjęcia bo jeśli robimy to z pasją i mamy talent do patrzenia kadrami nawet aparatem za sto złotych zrobimy zachwycające zdjęcie, a jak nie mamy pojęcia o podstawach fotografii i funkcjach naszego sprzętu to nawet najdroższym sprzętem zrobimy taką chałę, że nawet rodzinie nie będzie się chciało tego oglądać. No dobra tylko jeżeli robię to z pasją, sprawia mi to ogromną przyjemność, bardzo chcę robić świetne zdjęcia, ale za cholerę nie mam talentu, no ale lubię to bardzo i tyle, nie chcę robić niczego innego, to wtedy co?

Ja właśnie jestem takim człowiekiem, kocham to bardzo, ale nic a nic u mnie talentu do wyłapywania cudownych kadrów nie ma. Po pierwsze nie ważne jaki masz aparat musisz wyciągnąć z szafy zakurzoną instrukcję i przeczytać od deski do deski, a program auto pożegnać raz na zawsze. Przeczytałam mnóstwo książek, skończyłam kilka kursów na Akademii Fotografii Dziecięcej nawet teraz jestem w trakcie jednego, przejrzałam chyba z milion zdjęć w internecie, zrobiłam swoich tysiące, przeszłam drogę od zwykłego kieszonkowego kompaktowego aparatu do lustrzanki cyfrowej, a po drodze miałam okazję zrobić zdjęcia profesjonalną lustrzanką pełnoklatkową za duże pieniądze i jeżeli jesteś taką osobą jak ja, bo pewnie ci co robią świetne zdjęcia tego nie czytają, to powiem ci tak bez owijania w bawełnę i mydlenia oczu - SPRZĘT MA ZNACZENIE! Ale musisz pamiętać o tym, że to ty masz zrobić zdjęcie a nie twój aparat, APARAT NIE ROBI ZDJĘĆ. O matko, co za stwierdzenie, to tak jak bym powiedziała, że pralka nie pierze a żelazko nie prasuje, no ale przyznaj, że tak jest, jeśli nie włożysz ubrań do palki i nie nastawisz programu to prać nie będzie, jeśli nie weźmiesz żelazka do ręki i nie nastawisz temperatury a potem nie będziesz ruszać tą ręką to samo nic nie uprasuje. Tak samo jest z fotografią.

Pierwsze co musisz zrobić to poznać funkcje twojego aparatu, musisz wiedzieć co to przysłona, ISO i jak tego poprawnie używać. Musisz wiedzieć jak wykorzystać zastane światło, ustawić punkt ostrości i nie pozwolić żeby to aparat robił zdjęcie za Ciebie, a kiedy będziesz wiedzieć jak kontrolować swój sprzęt, wtedy możesz skupić się na robieniu pięknych zdjęć i obróbce. 

A teraz coś co chyba interesuje Cię najbardziej. Od kiedy piszę blog do końca tych wakacji robiłam zdjęcia Nikonem D3000, to chyba najbardziej amatorska lustrzanka na rynku, bardzo prosta w obsłudze i intuicyjna, w sam raz do nauki fotografii. Wadą jej, jak i wszystkich aparatów jest obiektyw kitowy który jest dołączony w zestawie do body, jest to obiektyw ciemny i trudno jest nim uzyskać w domowych warunkach ostre i jasne zdjęcia. Ile ja się namęczyłam, żeby te moje zdjęcia jakoś wyglądały zanim kupiłam sobie obiektyw stałoogniskowy o którym możecie przeczytać TU Jeśli już wiesz co to przysłona to wiesz też, że obiektywy z najniższą jej wartością są najjaśniejsze a co za tym idzie łatwiej uzyskać ostrość przy niższej wartości ISO. Teraz mam Nikon D7100, ale cały czas używam tego samego obiektywu i różnica jest ogromna. Jaśniejsze i ostrzejsze zdjęcia, chociaż sam aparat głośniejszy, no cóż coś za coś, do tego ten aparat ma możliwość nagrywania filmów, chociaż nie jest to takie łatwe jak w aparatach cyfrowych. 

Z mojego doświadczenia wynika, że nie im droższy tylko im nowszy technoloigicznie sprzęt tym łatwiej zrobić zdjęcie które będzie się podobało, przede wszystkim tej osobie która je robi, najważniejsze dla Ciebie jest pewnie to co dla mnie czyli łapanie ostrości, co przy biegających dzieciakach nieraz graniczy z cudem. Ale uwierzcie mi jeśli chce się kupić nowy sprzęt trzeba się trochę bardziej w tym zagłębić niż tylko patrzeć na cenę i czy jest to nowy sprzęt czy stary, ale to temat tak obszerny ,że musiałabym poświęcić mu osobny post.

Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach lub mailach, a ja chętnie na nie odpowiem jako średnio zaawansowana pasjonatka fotografii. 



Zobacz Również

0 comments

Archiwum