Pokoik dziecka - inspiracje od Bubulinka

15:45


     Czarno biały? Paski i kropki w jednym pomieszczeniu? Czy z takiego połączenia może powstać pokoik dziecięcy? Mało tego, że powstał to Magda z bloga Tojestbubulinka zrobiła z tego połączenia stylowy i bardzo oryginalny pokoik dla swojej dwójki cudownie roześmianych dzieci.


Dopóki nie zobaczyłam tego pokoju myślałam: paski i kropki razem? - no way! Ale w połączeniu z białymi mebelkami i wszystkimi pasującymi do siebie dodatkami, w tej samej kolorystyce wygląda obłędnie, a kilka kolorowych akcentów podkreśla tylko urok czerni.


Opowiedz nam kilka słów o swoich dzieciach, czy są podobni do siebie czy całkowicie różni?

Kiedy urodziła się Natalka, byłam wniebowzięta, że będę miała kochaną, słodką dziewczynkę. Coś innego niż ten wszechobecny chłopski świat. Przez pierwsze miesiące rzeczywiście tak było, jest spokojniejsza, bardziej samodzielna, widać między nimi różnice, ale upodabniają się do siebie coraz bardziej z dnia na dzień ;) Ona to już taka mała papużka, chodzi za bratem i powtarza każdą jego czynność, każde słowo., to jest chyba najsłodsze w rodzeństwie, chwile kiedy wydają się być nierozerwalną częścią, niby dwie osóbki a ciągle razem.

Wasz pokoik dziecięcy jest monochromatyczny, przeważa w nim czerń i biel z niewielkim dodatkiem jasnych pastelowych kolorów, czy to się sprawdza w takim pokoju, czy dzieciaki nie mówią, że chciały by więcej kolorowych rzeczy?

Dzieciaki jeszcze nic nie mówią na ten temat ;D Są wniebowzięci każdą najmniejszą zmianą w domu, każdym nowym kartonikiem czy paczką a urządzanie pokoju było dla nich wielką frajdą. To prawda, że wydaje się mało kolorów jak jest posprzątane, ale gdy tylko w ruch pójdą worki pełne zabawek, pokój jest tak barwny, że aż oczy bolą.

Paski i kropki to bardzo odważne i oryginalne połączenie. Co było Twoją inspiracją przy tworzeniu pokoiku?

Te paski i kropki zostały na ścianach z przymusu. Na początku nie planowałam tak dużej zmiany u nas w domu. Wszystko zaczęło się od malowania pokoju Tomka,  tylko to było do zrobienia. Ale jak to już z remontami bywa, skoro już mamy malować jeden pokój to przelećmy całe mieszkanie, będzie odświeżone. No i jak już odstawiamy meble do tego malowania to może przenieśmy pokój dzieciom do sypialni a my zmieścimy się w małym pokoju.  Do tego momentu, mąż szedł mi na rękę ale o zrywaniu tapety nie chciał słyszeć.  Takim sposobem została, a ja resztę dopasowałam w sumie pod tym kątem.


   Jak urządzić wspólną przestrzeń dla dziewczynki i chłopca w jednym pokoju? Czy zamierzasz podzielić jakoś pokoik, tak żeby każde z dzieci miało swój mały kącik?

Całe mieszkanie jest naszą wspólną przestrzenią. W każdym pomieszczeniu jest część każdego domownika. Dużo rzeczy jest stworzonych z myślą o dzieciach, niskie włączniki światła, wieszaczki i półeczki na wysokości ich rączek,  kosze z zabawkami nie ograniczają się tylko do kąta w ich pokoju. Nie mamy takiej potrzeby żeby jedną ścianę malować na różowo, drugą na niebiesko. Biały czy paski są ok dla dwojga i na razie dobrze im tak razem. W przyszłości kiedy już będą mieli siebie dość, oddamy im sypialnię i będą mieli oddzielne pokoje. My wylądujemy na kanapie w dużym pokoju, z ciężkim sercem ale jestem na to przygotowana już od momentu kiedy tu mieszkamy. Taka chyba kolej rzeczy.  Wtedy, myślę, będą mieli o wiele więcej do powiedzenia odnośnie wystroju pokoi.

Która z rzeczy w pokoiku jest Twoją ulubioną bez której go sobie nie wyobrażasz, taki must have?

Kocham dywan sznurkowy od zRęczna robota, teraz już rozumiem ich fenomen. Jest głównym miejscem zabaw dzieci, niby niewielki a jaki przydatny.  Mamy tez świetne łóżko, dla dwójki dzieci a nie piętrowe. Wysuwany materac spod spodu i do tego wielka szuflada, która mieści wszystkie ich gry, puzzle i milion książek.


Co poradziłabyś mamom, które planują urządzenie pokoiku swojemu dziecku?

Z jednej strony radziłabym nie dać się zwariować, mamy teraz tak ogromy wybór wszelkich dodatków i nawet mebli, że wyobraźnia nasza szaleje i nie zna granic. A te granice trzeba sobie określić na początku. Stworzyć sobie dokładny plan i listę zakupów, żeby jak najmniej było przypadkowych rzeczy. Wizja pokoju jest ważna a ja z tym miałam największy problem, myślałam, że nie przebrnę przez gąszcz pragnień bo wszystko chciałoby się mieć. Tu właśnie jest druga strona – urządzanie dziecięcego pokoju jest tak niesamowitą frajdą, że przez dłuższy czas czułam jakbym to ja miała tam mieszkać. Każdy najmniejszy dodatek cieszył mnie tak bardzo, czasem aż absurdalnie. Najlepsze jest to, że pokoik z dnia na dzień się zmienia, codziennie dopasowuję go do potrzeb dzieci i pewnie jeszcze nie raz przestawię meble i zmienię kolory bo daje mi to tyle szczęścia i mamy przy tym wszyscy niezły fun. 

I jak wam się podoba takie połączenie?



Zobacz Również

0 comments

Archiwum