Miejsce gdzie czas się dla nas zatrzymuje

17:27



Lato nam powoli ucieka. Artur już zaczął przedszkole więc wakacje się nam skończyły, mimo że tak na prawdę nasze wakacje trwały już trzy lata. Jak na razie słońce nie pozwala nam jednak odpocząć, więc korzystamy z tej pogody jak tylko możemy. A gdzie najbardziej lubimy spędzać nasze letnie dni?

Tam gdzie czas dla nas się zatrzymuje, czyli u dziadków na wsi. Kiedy tam mieszkałam, zupełnie nie doceniałam tego miejsca. Tej ciszy, tej zieleni. Ciągnęło mnie do miasta, do rozrywki, do ludzi, bo przecież tam zaczyna się życie dopiero wtedy, gdy na wsi już wszyscy idą spać. Byłam inną dziewczyną, chciałam żyć, a nie siedzieć na kocyku pod drzewkiem, chciałam czegoś innego, chciałam więcej. Dziś gdy mam swoje dzieci, wiem że to więcej było cały czas przy mnie tylko ja nie potrafiłam tego dostrzec. 

Ogród pełny zieleni i przestrzeni po której Artur może swobodnie biegać i bawić się, a ja mogę przymknąć na chwilę oczy bo wiem, że nic mu nie grozi. Stawik w którym może uczyć się łowić ryby i kilka kurek, które może pogonić. Widzę jak jemu sprawia przyjemność przebywanie wśród natury, jak lgnie do tego wszystkiego, jak go interesuje każde drzewko i każdy przelatujący ptaszek. 

Dziwne w nas jest to, że musimy się wyprowadzić i zmienić całkowicie swoje życie, żeby docenić miejsce w którym się mieszkało. Urok wsi, gdzie każdy zna każdego, gdzie bez telefonu każdy wiedział gdzie wszyscy są, gdzie wychodząc na spacer do każdego mówi się Dzień Dobry i można chwilę przystanąć i porozmawiać, bo wiesz kto to jest. Kiedyś to mi przeszkadzało. Teraz nie ma innego miejsca gdzie odpoczywam bardziej niż u dziadków. Skąd naładowana pozytywną energią i spokojem przyjeżdżam do domu. Ja też mam swoje podwórko, ale to zupełnie nie to, na razie to tylko pusta przestrzeń, która musi nabrać klimatu, poza tym za ogrodzeniem jest ulica po której jeździ setki tirów i rozpędzonych samochodów. Może i u nas kiedyś będzie takie miejsce do którego moje dzieci będą chętnie przyjeżdżały odpocząć, wyciszyć się i naładować pozytywną energią. Póki co jeździmy do dziadków i tam leżymy na kocyku. 

Układanka magnetyczna i lalka Rubens dostępna TU
ubranko Antosi TU



Zobacz Również

0 comments

Archiwum