Czy jedynak może być szczęśliwy?

16:39

Kilka dni temu Artur pojechał na wieś do dziadków, spakował walizkę i pojechał na wczasy, na całe dwa dni! Ale dzięki temu miałam okazję pobyć tylko z Antosią. Od jej urodzenia nie miałyśmy takiej okazji, żeby tak przez cały dzień i całą noc być tylko we dwie. Znowu mogłam poczuć jak to jest z jednym dzieckiem.


Kiedy dziadkowie zabrali Artura do siebie, miałam ambitne plany na ogarnięcie całego domu, siebie i wszystkich zaległości. Byłam pewna, że moja córka będzie dla mnie łaskawa i pozwoli mi zrealizować wszystkie moje założenia. I tak w zasadzie było, Antosia pozwoliła matce spać do 9, a kiedy już się obudziła uraczyła mnie takim słodkim uśmiechem, że stwierdziłam, że wszystko inne może zaczekać, a ja ten dzień spędzę tylko z nią tak jak ona tego chce. Przypomniało mi się jak z Arturem spędzałam całe dnie skupiając się tylko na nim, wszystko inne mogło zaczekać, być zrobione kiedy indziej. Antosia nie miała mnie jeszcze całej dla siebie tak jak jej brat, dlatego chciałam i jej i sobie dać te parę chwil tylko dla nas. 

Jak jest z jednym dzieckiem?

Łatwo i przyjemnie. Nie mówię, że z dwójką jest źle, ciężko i nie fajnie. Jest po prostu inaczej! Poranna kawa wypita jeszcze gorąca, zakupy zrobione spokojnie, a śniadanie zjedzone bez pośpiechu. Cały dzień mogłam skupić uwagę tylko na niej, a kiedy spała mogłam odpocząć, w domu była cisza i spokój. Można powiedzieć, że mam spokojne dziecko, wprawdzie wymagające dużo uwagi, bo mało śpi a kiedy nie śpi chce cały czas być noszona na rękach albo zabawiana, ale skupiając się tylko na jednym dziecku jest zupełnie inaczej niż dzielić tą uwagę na dwoje, troje czy czworo.

Czy jedynak może być szczęśliwy?

Antosia mnie miała tylko dla siebie, a ja miałam ten swój upragniony święty spokój, tylko że wieczorem kiedy przyszedł czas na nasze codzienne rytuały i zabawę we czworo, zrobiło się nagle strasznie cicho i smutno. Może to moja podświadomość, ale wydawało mi się, że Antosia nasłuchiwała i szukała oczami brata. Wiem na pewno, że Artur tęsknił za nią bardzo, bo mówił to i mi i babci, nie tęsknił tak ani za mamą ani za tatą. Kiedy siedziałyśmy wtedy wieczorem same myślałam tylko jak ja mogłam mieć jedno dziecko i dlaczego tak długo zwlekałam z drugą ciążą. Nie powiem, czasami jest ciężko i pod górkę, ale nie wyobrażam sobie większego szczęścia niż patrzenie na tą bezgraniczną miłość w oczach Artura i Antosi patrzących na siebie, tą chęć spędzania wspólnego czasu, tak po prostu bo przecież Antosia bawić się jeszcze nie umie. Pewnie kiedyś zaczną się też kłótnie i nie będą chcieli razem przebywać w jednym pokoju, jak każde normalne rodzeństwo czasem się kocha i ma wspólne sekrety przed rodzicami, a czasem o byle co wywołają wojnę. Jedno teraz wiem na pewno, dałam Arturowi to co mogłam dać najcenniejszego, drugiego człowieka. Kogoś do kogo zawsze będzie mógł zwrócić się o pomoc lub przyjść pomilczeć kiedy mu będzie źle. Bo pomimo sprzeczek, kłótni i nieporozumień jestem pewna, że w sercach będą mieć tą bezgraniczną miłość którą teraz czują do siebie, a ja nie zawsze będę mogła potrzymać je za rękę i przytulić. 


Nie chcę generalizować, że jedynak jest nieszczęśliwy, a dzieci które mają rodzeństwo są. Bardzo różnie z tym bywa, niektórzy jedynacy są bardzo szczęśliwi, natomiast wielu osobom mających rodzeństwo jest źle i zamiast się kochać po prostu się nienawidzą. Wszystko to kwestia charakteru. Daleka jestem też od namawiania do kolejnego dziecka, każdy ma tyle ile chce, ile uważa że powinien mieć lub tyle ile może, bo nie każdy ma to szczęście mieć tyle dzieci ile by chciał. Chcę tylko powiedzieć tym którzy chcą mieć więcej dzieci, ale zastanawiają się czy to już ten czas czy może poczekać kilka lat? To jest ten czas! Nie ma idealnej różnicy wiekowej między dziećmi, nie ma idealnego wieku kobiet, na drugie dziecko. Wiem jedno, nie ma też większego szczęścia niż podwójne macierzyństwo, nie zwlekaj z tym, każdy problem przy dwóch małych śmiejących się buźkach to błahostka, z wszystkim sobie można poradzić jeśli się ma tyle miłości obok siebie. 


spódniczka Antosi dostępna TU
body TU



Zobacz Również

0 comments

Archiwum