Pokoik przedszkolaka

13:23

Stało się to czego obawiałam się najbardziej, mój mały syneczek powoli odcina pępowinę i staje się zupełnie samodzielnym przedszkolakiem. Jest mi trochę przykro bo Artur zaczął się ode mnie odsuwać i sądzę, że jest to spowodowane nie tylko przez usamodzielnianie się, ale i trochę przez zazdrość, której myślałam, że unikniemy, widocznie nie da się, ale dzisiaj nie o tym chciałam pisać tylko o jego przestrzeni. 


Pokoik Artura aranżowałam dwa lata temu, nie słyszałam wtedy o stylu skandynawskim a inspiracje czerpałam z internetu, przeważnie z galerii Google bo o blogach miałam niewielkie pojęcie. Białe mebelki po prostu mnie zauroczyły i jak tylko je zobaczyłam jeszcze przed narodzinami syna wiedziałam, że takie będzie mieć i nawet nie chciałam patrzeć na inne. Pierwsze zostało zakupione łóżeczko i komoda, które są teraz w Antosi kąciku używaliśmy je rok i byłam bardzo zadowolona, dlatego gdy przeprowadzaliśmy się do nowego domu dokupiłam jeszcze kilka do zestawu. Tak powstała ogólna koncepcja pokoju, od mebli. Artur miał wtedy rok i jeszcze był moim niemowlaczkiem dlatego ściany zostały pomalowane na przytulne i spokojne kolory, które teraz chcę przemalować. 


Artur ma 3 lata przez ten czas zdążył nazbierać już niezłą kolekcję zabawek, sama się dziwię po co mu aż tyle i myśląc to dokupuje kolejną. No bo dla rozwoju, a to okazja się jakaś trafi, albo nie potrafię odmówić tym słodkim kocim oczom, tak się te wszystkie zabawki mnożyły w jego pokoju, że już nie wiedziałam co z nimi robić bo ciągle był bałagan. Na początku jeszcze mu układałam wszystko na półkach w równym rządku, tak żeby widział co ma, ale po pięciu minutach zabawki były z powrotem na podłodze, dlatego dałam sobie z tym spokój i znalazłam rozwiązanie. Jest nim duża skrzynia, która pomieści na prawdę dużo i papierowe worki, które uważam za genialne. Artur nie mam tendencji do niszczenia swoich rzeczy, dlatego u nas te worki świetnie się sprawdzają, są mocne, pojemne i można je przenosić. I tak wędrują z nami po całym domu, te większe i mniejsze, a ja już nie muszę się denerwować, o bałagan, bo wrzucam wszystko wieczorem do worka i jest czyściutko, nawet nie zaprzątam sobie głowy segregacją zabawek bo wiem że rano i tak wszystko zostanie wysypane na jedną kupkę.



Lubię przebywać w jego pokoju, jest to jedyny pokój w naszym domu, który jest całkowicie urządzony. To znaczy całkiem to pewnie nigdy nie będzie, bo ja ciągle coś do niego dokupuję i dokładam, chodzi mi o to, że ma nie tylko puste meble i ściany, które czekają na zapełnienie, ale i dodatki nadające przytulności. Lampki, które wieczorem dają przyjemne światło, półki na których stoją jego książki, wieszak na którym można powiesić plecak lub worek z klockami, plakaty nadające klimat, pokój tworzy jedną całość, taką gdzie ma się ochotę być i bawić. W sumie może dlatego ten bałagan tak nie przeszkadza mi na co dzień, bo widać że w tym pokoiku toczy się życie i słychać śmiech dziecka, a coraz częściej nawet dwójki dzieci, bo Antosia też lubi patrzeć jak się jej brat bawi.

worki papierowe

Artur już nie jest tym malutkim dzieckiem, które chce się otaczać tylko słodyczą, jest już przedszkolakiem, dlatego chcę żeby jego pokój odzwierciedlał jego dorastanie. Jak mi się uda wszystko ogarnąć to będą zmiany, niewielkie bo w planach jest zmiana koloru ścian i dokupienie kilku dodatków, które nam się marzą, ale pokoik zostanie odmieniony. 

meble dziecięce

Pytacie mnie w mailach skąd czerpię inspiracje na wnętrza i prosicie o porady w urządzaniu waszych dziecięcych pokoików, mnie to bardzo cieszy bo wydaje mi się, że przecież moje dziecięce pokoje są takie zwyczajne i przeciętne, dlatego zamierzam wam pokazać pokoiki które mnie inspirują i zachwycają. Chcę wam pokazać coś więcej niż tylko wystylizowane zdjęcia wnętrzarskie, które wprawiają w kompleksy wiele mam, pokażę wam prawdziwe pokoje prawdziwych dzieci, żebyście i wy mogły coś podpatrzeć, może uzyskacie odpowiedź na nurtujące was pytania, jak i skąd. Już za tydzień pierwszy gościnny post w którym jedna z blogujących mam pokaże nam pokoik swojego dziecka i uchyli rąbek tajemnicy jak on powstawał.



plecak dla dziecka

A może Ty chcesz być inspiracją dla innych mam? Prześlij mi kilka zdjęć Twojego dziecięcego pokoiku i napisz kilka słów jak powstawał i co było Twoją inspiracją przy jego tworzeniu. Pokażcie pokoiki prawdziwych dzieci, takich które bałaganią i nie lubią jak wszystko jest na swoim miejscu. (kingaw190@gmail.com)


Meble - Pinio
Półka plaster miodu i króliczek - Kazupl
Worki - That Way
Plakaty - Lullalove
Plakaty lody - My Scandi
Wieszak - Tu
Plecak i bidon Skip Hop - Mamissima
Lampki Cottonki - Lela Blanc
Lampka globus - Lidl
Skrzynki  - hand made
Pompony - hand made




Zobacz Również

0 comments

Archiwum