Pokoik dziecka - inspiracje od Szafa Tosi

08:52


Tej mamy nie muszę nikomu przedstawiać, pewnie większość z was, tak jak ja, zagląda na jej bloga Szafa Tosi. Julia jest tak pozytywną i ciepłą osobą, że ma się ochotę cały czas patrzeć na jej cudowną rodzinę i klimatyczne wnętrza drewnianego domu. Każdy jej post albo wywołuje uśmiech albo wzrusza do łez, nie sposób przejść obok jej tekstów obojętnie, są takie prawdziwe i pełne emocji. Dla mnie ta kobieta jest inspiracją i dowodem na to, że w całym naszym życiu i we wszystkim co nas spotyka można doszukać się pozytywów i szczęścia.




Cały jej dom zachwyca mnie swoim rodzinnym i sielskim klimatem, a pokoiki jej dzieci są zupełnie inne niż większość, które mamy okazję zobaczyć. Co prawda mnie bardziej ciągnie do stylu skandynawskiego i bieli, ale nie mogę się oprzeć temu klimatowi, tej odmienności i ciepłu, które można zobaczyć w tych wnętrzach, zresztą sami się przekonajcie i przeczytajcie co o pokojach swoich dzieci mówi Julia.


   Opowiedz kilka słów o swoich dzieciach, czy Tosia i Benio są do siebie podobni czy to dwa różne charaktery?

hmm.. trudno powiedzieć. Benio na razie jest za mały bym mogła powiedzieć coś więcej..  a może wydaje mi się tak, bo są do siebie bardzo podobni i na razie nie znajduję różnic. oboje byli/są bardzo grzecznymi dziećmi.
raczej dobrze śpią, nie mają kolek, ząbkują jakoś znośnie. nie marudzą bez powodu. są uśmiechnięci..
a może tak mi się tylko wydaję, bo należę do Mam co nie mają problemu z absorbującymi dziećmi.

Stworzyłaś dwa dziecięce pokoiki, czy od początku miałaś w swojej głowie koncepcję tych pokoi, czy nowe pomysły przychodziły zupełnie spontanicznie ?

Jakiś mniej więcej zarys w głowie mi się malował. zbierałam różne przedmioty. obrazki, półeczki. Tosi pokoik bardzo często zmienia swoją postać. ale to wynika z mojego  zamiłowania do przemeblowań w ogóle. pierwsze umeblowanie jakoś nie do końca mi się podobało, musiałam się oswoić z tą przestrzenią by zaaranżować ją po naszemu. a jak się udało to przyszedł czas na zmianę łóżeczka na większe..
staram się przede wszystkim dodawać do wnętrz dużo przedmiotów z giełd staroci, oryginalnych, nie biec tylko w stronę modnej dziś bieli czy przedmiotów z ikea. choć zaznaczam, że nie mam nic do bieli ani ikei :) lubię otaczać się przedmiotami z historią, duszą.. lubię mieć coś innego i niepowtarzalnego.
Benia pokoik powstawał z czasem sam. nie było planów. czas najpiękniej dekoruje miejsca i przestrzenie.

 W pokoikach znajdują się meble zupełnie inne niż typowe meble dziecięce, czym się inspirujesz i gdzie znajdujesz te wszystkie piękne produkty?

nie inspiruję się niczym. co znajdę i mi się podoba to wstawiam.
mój Tato od kiedy pamiętam kolekcjonował starocie. ma swoje muzeum. nie mogło być inaczej.. przepadłam i ja.
kupujemy je na giełdach staroci w Polsce, ale najczęściej za granicą. Niemcy, Belgia, Holandia. na allegro można też bardzo dużo znaleźć. np łóżko Tosi znalazłam za 250 zł razem z materacem. a normalnie kosztują koło 1000 zł. trzeba szperać, szukać, być czujnym :)

Obydwa pokoje znajdują się na poddaszu, większość mam ma problem z aranżacją gdzie są skosy, czy dla Ciebie też stanowią one problem czy są raczej atutem? 

 i jedno i drugie. czasami jak się ma pomysł, to można fajnie ten skos wykorzystać, a czasami mi przeszkadza. my mamy u dzieci normalne okna a nie dachowe, więc jest mniejsze pole do manewru. skos ma więcej zastosowań dekoracyjnych gdy jest tam okno.

Co tworzy klimat pokoju Tosi i Benia, czy jest coś co według Ciebie jest totalnym must have, bez czego sobie nie wyobrażasz tych pokoi?

tak! bez staroci. nie wyobrażam sobie pokoiku Benia bez szafy. znalazłam ją na starociach w Gliwicach. kupiłam za 400 zł odczyściłam, trochę pomazałam farbą. jestem w niej zakochana szalenie! i walizka jako półka. z tą walizką pradziadek Benia wrócił z wojny.
u Tosi uwielbiam to Jej łóżko, krzesełeczko kwiatek, które upolowałam w tkmaxx. nie przepadam za wnętrzami gdzie są tylko starocie. lubię połączenie starego z nowym a nawet bardzo nowoczesnym. ale ten akcent musi być.

Najważniejsza rada dla mam które planują urządzenie pokoiku swojemu dziecku?

nie spieszcie się. przemyślcie każdy przedmiot, każdą rzecz, drobiazg. wiem, że najczęściej chcemy już, wszystko.. ale tak mało kiedy jesteśmy całkowicie zadowolone. często kupujemy pod wpływem chwili, zauroczenia a potem okazuje się niepraktyczne, nie pasujące.. ja jak nie mam pomysłu to czekam, czas sam mi coś podpowiada, coś znajduję.. i to często za grosze.




Zobacz Również

0 comments

Archiwum