Nie spinaj się

10:25

Jak w tytule. Nie spinaj się, tylko zapnij się elegancko. Dla wszystkich tych, którzy sądzą, że wcześniejsze zdanie nie ma w ogóle żadnego sensu podpowiem, że chodzi mi o spinki do mankietów. Dziś na tapecie pan młody i jego dodatki.


Pan młody... Zawsze w cieniu panny młodej, bo co to za atrakcja facet w garniturze? Nasz przyszły małżonek to tylko rama do pięknego obrazu. Kiedy pastwo młodzi wysiadają z samochodu przed kościołem, to wśród zgromadzonych gości słychać westchnienia bądź okrzyki (w zależności od sposobu wyrażania uczuć zebranych):

- Matko, jaka piękna suknia!

- Basia... Jakaż ona piękna...

- Ale ślicznie wygląda.

- Jejku... Mamo patrz! Pani Młoda!

Nic więc dziwnego, że przyszła małżonka bywa przewrażliwiona na punkcie swojego wyglądu. Życie gwiazdy nie jest łatwe, a ona jest non stop na świeczniku. 

Widzicie... I znowu nawiązuję do panny młodej i zapominam o szacownym małżonku.

Wracając do spinek. Ich wybór jest przeogromny. Mnogość kształtów, materiałów z których są wykonane jest wprost nie do ogarnięcia. Przeważnie panowie stawiają na elegancję z dodatkiem czerni:


Dominują również bardzo stonowane rozwiązania. Tutaj króluje srebro. Złoto pojawia się nieczęsto, a jeszcze większą rzadkością jest połączenie obu odcieni:


Coraz częściej panowie decydują się na drobne „błyskotki”:


Ciekawym pomysłem jest wybór spinek z napisem. Szkoda, że tak rzadko... Osobiście jestem wielką fanką podobnych rozwiązań.


Jeszcze bardziej podoba mi się, kiedy spinki odzwierciedlają męskie pasje, zainteresowania bądź osobowość. Musicie przyznać, że miło jest być poprowadzoną do ołtarza przez „Supermana”



Napiszcie proszę, który styl najbardziej Wam odpowiada? 



Zobacz Również

0 comments

Archiwum