Nauka pływania i test Swim Fin

15:48

Dawno nie mieliśmy tak spokojnego weekendu. Całe dwa dni tylko dla siebie, bez pośpiechu, żadnych spotkań i zobowiązań. Mieliśmy świetną odskocznię po stresach związanych z organizacją chrztu Antoniny i remontu domu. W końcu mogliśmy wyciągnąć basen, rozpalić grilla i poleniuchować na podwórku, korzystając z upalnej pogody. 


Artur od kiedy skończył cztery miesiące chodził ze mną na basen na specjalne lekcje pływania dla dzieci, uważam, że jest to świetny sposób na oswojenie się z wodą i przygotowanie do technicznej nauki pływania, każdemu polecam taką aktywność. Niestety kiedy byłam już w zaawansowanej ciąży z Antosią musieliśmy zrezygnować, ale mam nadzieję, że szybko do pływania wrócimy bo Artur bardzo to lubi. Kiedy usłyszał, że pompujemy basen i wlewamy wodę , nie chciał nawet czekać aż woda się nagrzeje i wskoczył z tatą do lodowatej wody, może mu to wyjdzie na dobre i się zahartuje. W każdym razie mogliśmy przetestować płetwę do pływania Swim Fin, co prawada basen nie jest na tyle duży, żeby można w nim swobodnie pływać, ale jak dla 3 latka jest akurat, żeby się oswoić z wodą, odbić trochę od dna i przezwyciężyć pierwszy strach po półrocznej przerwie. 


Na początku Artur trochę się bał położyć na wodzie i musiał mu pomóc tata, ale już po minucie powiedział, że tata ma wyjść z basenu i on sam. Płetwa do pływania jest z bardzo lekkiej pianki i o tyle fajna, że nie trzeba jej pompować tak jak innych gadżetów do pływania, wystarczy zapiąć pasy na rzepy i dziecko może bezpiecznie pływać. Nie ogranicza ona ruchów, a przede wszystkim nie przeszkadza w nauce pływania i nie rozleniwia jak niektóre wspomagacze. Im więcej jest zanurzona w wodzie tym dziecko jest stabilniejsze i bardziej wypierane z wody, można w niej skakać do wody i na pewno nie odepnie się ani nie zsunie się z dziecka. Płetwa posłuży kilka lat, a kiedy Artur będzie umiał już pływać posłuży do udoskonalenia tej umiejętności.



Przeznaczona jest dla dzieci które już są oswojone z wodą i w miarę stabilnie potrafią się na niej utrzymać. Według mnie jest bardzo fajna bo przez swój kształt zachęca do pływania i sprawia, że dziecko czuje się bezpieczne. Syn jest z natury bojaźliwy, więc myślałam, że nawet nie będzie chciał spróbować z nią pływać, ale kształt i kolor bardzo go zachęciły. Do tego płetwa jest świetną zabawką, Artur od razu wcielił się w rekina i tak bardzo się  mu spodobało bycie złym i głodnym rekinem, że każda próba wejścia na jego terytorium kończyła się pogryzieniem. Jak dla mnie to must have młodego pływaka.

Płetwę możecie kupić Tu

Wasze dzieciaki pływają? Jak je do tego zachęcacie?



Zobacz Również

0 comments

Archiwum