Dlaczego nie powinnaś mieć drugiego dziecka

08:33

Matka natura skutecznie nas zaślepia, najpierw miłością do mężczyzny, później miłością do dziecka. Obiecuje nam cudowne życie i na chwilę zakłada różowe okulary, a kiedy już dopnie swego jak po upojnej nocy z alkoholem w tle, wszystko wychodzi na jaw, a my dziwimy się sami sobie, że mogliśmy to zrobić. Ale ja dzisiaj obnażę całą prawdę, żebyś obłudnej matce naturze nie uwierzyła. 


Masz już jedno dziecko, wymarzone, upragnione i wyczekane, albo zupełnie przypadkowe i szybciej niż planowałaś, nie ważne, bo to Twoja najukochańsza istota na świecie i jesteś zakochana w każdym jej spojrzeniu i uśmiechu. Po powrocie ze szpitala szybko okazuje się, że świat z dzieckiem nie jest taki piękny jak Ci mówiono. Pobudki w nocy, porzygane ubrania, bałagan robi się w sekundzie a Ciebie jakoś częściej boli głowa. Ale nic, przyzwyczajasz się do nowej sytuacji, zaczynasz lubić tą waszą codzienną rutynę: pobudka, jedzenie, zabawa, spacer, jedzenie, drzemka, spacer, zabawa, sen itd.......... 

Po dwóch latach wiesz już co Twoje dziecko lubi robić, jak się złości i jak go szybko uspokoić kiedy wpada w szał. Cieszysz się bo umie samo się bawić, zjeść, a Ty w końcu masz czas pomalować paznokcie i wyjść z koleżanką na kawę. Robi się całkiem przyjemnie, coraz więcej romantycznych wieczorów z mężem, bo jest na to czas a po całym dniu nie jesteś już tak zmęczona. W głowie kiełkuje Ci myśl: może by tak drugie? Nie idź tą drogą, niech matka natura Ci oczu nie zamydli matczyną miłością.


Dlaczego nie powinnaś mieć drugiego dziecka:



1. Po pierwsze będziesz mieć dwa razy więcej prania, prasowania, sprzątania, gotowania, noszenia........ a dwa razy mniej czasu na gorącą kawę, fryzjera, zrobienie make upu, czytanie książek, ćwiczenia...... Prawdę mówiąc to w ogóle nie będziesz mieć czasu dla siebie, no chyba że masz blisko babcię, która chce chociaż przez godzinę zająć się Twoimi dziećmi. 

2. Zakupy z dwójką dzieci to jak armagedon. Jeśli jesteś dobrze zorganizowana i planujesz zakupy na cały tydzień to spokojnie uda Ci się na nie wyrwać samej, ale jeśli jesteś całkowicie niezorganizowana i zapominalska jak ja, a do tego nie umiesz zaplanować obiadu nawet na następny dzień, to czeka Cię zakupowe piekło. Jedno dziecko ciągle płacze, a drugie biega po całym sklepie, ściąga wszystko z półek i krzyczy, że chce lizaka, tego batonika, tą bułkę i jeszcze ten jogurcik. Ty w środku dostajesz szału, ale na zewnątrz nie dajesz nic po sobie poznać i udajesz, że to nie twoje dziecko, obiecując sobie że ostatni raz zabierasz go z sobą na zakupy, ale oczywiście na następny dzień też musisz szybko wyskoczyć do sklepu i robisz to samo.

3. Ubranie dwójki na zmianę płaczących dzieci i siebie wymaga tyle wysiłku co przebiegnięcie maratonu, przed wyjściem jesteś już tak wykończona, że z chęcią zostałabyś w domu, ale wiesz, że jeśli za chwilę nie wyjdziecie tobie rozsadzi z bólu głowę a dzieciaki rozwalą dom. 

4. Myślisz, że z dwójką jest taniej? Że mogą nosić ubrania po sobie i bawić się tymi samymi zabawkami? Nic bardziej mylnego, o wspólnych zabawkach to w ogóle zapomnij bo każe musi mieć swoją, a najlepiej taką samą. Ubrania? Jeśli trafi ci się ta sama płeć, to może kilka razy to samo ubranko założysz, ale jeśli szczęśliwie trafi ci się parka, to daję ci słowo, że dziewczynkę będziesz chciała stroić jak księżniczkę, a przy chłopcu zapragniesz męskiego świata. Faktem jest, że wózek łóżeczko i inne sprzęty, jeśli kupisz w uniwersalnym kolorze użyjesz przy dwójce. 

5. Wiesz jak to jest karmić dwójkę na raz i samej być głodnym? To ja Ci powiem, jedno trzymasz przy cycu jedną ręką, a drugą próbujesz trafić widelcem do buzi, tak żeby mu oka nie wybić. A niech mąż spróbuje w tym czasie upomnieć się o swoją porcję, będziesz w stanie zabijać wzrokiem.

6. Wczasy. Jakie wczasy? Będziesz tylko marzyć o godzinie spędzonej u dziadków na działce i cieszyć się, że nie pojechałaś z dziećmi na wakacje bo byś wróciła z nich bardziej wykończona niż jesteś. A poza tym wiesz jak trudno jest znów przyzwyczaić dziecko do zasypiania o dwudziestej jak przez cały tydzień szalało do północy. 

7. Uśpić dwójkę dzieci w jednym czasie to już wyższy level. Kiedy jedno już zasypia drugie zaczyna płakać i tak na odwrót przez godzinę, a po tym czasie zamiast dzieci usypiasz Ty.

8. No i najważniejsze: mając cały czas podwójny zapas słodyczy nigdy nie schudniesz!

Podobno najtrudniejsze jest pierwsze piętnaście lat później już jest z górki. Z dwójką dzieci na pewno zapomnisz co to nuda i święty spokój, a zgłębisz tajniki Zen. Samorealizacja? Możesz to słowo wyrzucić ze swojego słownika, chyba że masz cudownego męża lub babcię, którzy w tym czasie zajmą się dziećmi, jeśli nie, będziesz się realizować jako kucharka, sprzątaczka, nauczycielka......

Zastanawiasz się czy gdybym wiedziała to wcześniej zdecydowałabym się na drugie dziecko. Powiem Ci więcej, jestem pewna, że kiedyś napiszę o tym, że nie powinnaś mieć trzeciego dziecka. Choćbym nie wiem jak się złościła i jak bardzo miałabym zły dzień, taki w którym żałowałabym, że spotkałam swojego męża, taki w którym myślałabym: po co mi to było? To uśmiech moich dzieci i słowa: kocham cię mamo, wynagradzają mi wszystko i uświadamiają, że mam o wiele lepsze życie od panny leżącej na plaży z drinkiem z parasolką, bo mam dwójkę dzieci, które dość często doprowadzają mnie do szału, ale to w ich oczach widzę najwięcej miłości i ufności. To dzięki nim jestem szczęśliwa i wiem, że mam dla kogo żyć, dla tych małych buziek śmiejących się do mnie i tych małych rączek przytulających mnie i dla tych chwil, w których patrzę na dwie spokojnie śpiące małe istotki, wtedy wiem, że mogę wszystko i wszędzie, ale tylko z nimi.


Pochwalcie się ile wy macie dzieci? Jeśli jedno to czy chcecie mieć więcej? A jeśli więcej niż dwójkę to podzielcie się swoim doświadczeniem, jeszcze trudniej jest niż z dwójką, czy tak jak niektórzy mówią już po drugim dziecku każde kolejne nie robi różnicy?

Dzieciaki ubrane są w ubranka katie baby



Zobacz Również

0 comments

Archiwum