Letnia stylizacja nad morze

12:40

Dzisiaj miało być coś zupełnie innego, ale odkładam tamten post na inny dzień, bo dzisiaj kurier przyniósł nam kilka nowych rzeczy i nie mogłam się powstrzymać, żeby wam nie pokazać jak słodko Antosia wygląda. Ale zacznijmy od początku. 


W niedzielę chrzcimy Antosię, to dla nas duże wydarzenie, które opiszę wam w następnym tygodniu, tak żebym mogła wam od razu pokazać stylizację Antosi i Artura. Do całości ubranka, które mam przygotowane dla córci brakowało mi bucików, ponieważ chcę zostawić je na pamiątkę, może nawet dla córki mojej córki, chciałam żeby były one zupełnie inne niż można kupić w sklepie, żeby były uniwersalne i zachwycały swoją urodą. Znalazłam cudowną kobietę, która robi buciki i wiele innych produktów z bawełny i przy okazji bucików zamówiłam też czapeczkę. Dlaczego latem kupuję czapkę dziecku? Niedługo jedziemy nad morze a wiadomo tam zawsze wieje wiatr, nasza Antosia ma bardzo malutko włosków, a te czapki są bardzo przewiewne więc główka będzie zabezpieczona a nie spoci się. Wyszła nam świetna stylizacja nad morze. Kiedy włożyłam jej tą czapeczkę i zobaczyłam jak pięknie w niej wygląda, po prostu nie mogłam się powstrzymać, chwyciłam za aparat i zrobiłam kilka zdjęć. 


Bardzo lubię zabawki hand made, stworzone z miłością i pasją. Antosia ma coraz więcej takich zabawek, chyba dlatego, że pokój Artura jest przesycony plastikiem chciałabym, żeby jej świat był bardziej subtelny i delikatniejszy. Sama szyć ani robić na drutach nie potrafię, więc cieszę się że zdolne mamy dzielą się z nami swoją pasją i pozwalają nam zabrać trochę ich świata do naszego. A ten króliczek to istne odwzorowanie Antosi, mina i postawa królewny nie znoszącej sprzeciwu i jak tu przejść obok takiej zabawki obojętnie, no nie da się.


A wy lubicie hand made? Może sami coś robicie dla swoich dzieci?

Czapkę możecie kupić TU
Króliczka jest teraz do wygrania na naszym konkursie na facebooku  oraz instagramie a gdybyście chcieli je kupić zobaczcie  TU
Ubranko Antosi Lidl



Zobacz Również

0 comments

Archiwum