Nie sztuką jest dać komuś życie

14:46

Nie sztuką jest dać komuś życie

Chyba każdą mamę wzrusza widok ojca opiekującego się swoim dzieckiem. Nie każdy mężczyzna staje się tatą wraz z przyjściem swojego dziecka na świat, niektórzy muszą do tego dojrzeć, potrzebują trochę czasu by poczuć się odpowiedzialnym za drugą osobę. Bo nie sztuką jest dać komuś życie i zostawić do wychowania matce, a potem jeszcze powiedzieć " jak wychowałaś tak masz". Sztuką jest dać mu w życiu wszystko to co najlepsze,być przy dziecku i pomóc mu przejść przez życie, dać mu przykład swoim zachowaniem i przekazać to co w życiu najważniejsze. Niektórzy mężczyźni nigdy nie są gotowi na to żeby być tatą.


Mam to szczęście, że A. od kiedy Artur pojawił się na świecie był 100% tatą. Był ze mną przy porodzie, a w domu pierwszy go wykąpał, bo ja się bałam. Może jego też przytłoczył natłok obowiązków i ogromna odpowiedzialność, ale poradził sobie z tym o wiele lepiej niż ja. Początkowo może nie łączyła ich mocna więź i większość obowiązków związana z dzieckiem spadła na mnie i nie wszystko było tak jak ja bym tego chciała. Myślę, że A. tak jak ja musiał poradzić sobie z nową sytuacją, ale syna od początku kochał miłością bezwarunkową. Ich przyjaźń nawiązywała się powoli, w miarę jak Artur rósł i zaczął mówić, stawała się coraz silniejsza, gdy synek zaczął biegać za piłką i można się było z nim bez problemu porozumieć, tata spędzał z nim coraz więcej czasu. Natomiast od kiedy w naszym domu pojawiła się Antosia, są nierozłączni. Gdy tylko tata przekracza próg domu mama może nie istnieć, a cały świat jest ich. Artur chodzi za tatą krok w krok i obserwuje uważnie jego zachowanie, a potem wszystko naśladuje. Tata natomiast ze stoickim spokojem i cierpliwością odpowiada na tysiące pytań, pokazuję jak wkręcić śrubkę wiertarką lub jak posadzić drzewo. Takie z pozoru prozaiczne rzeczy kształtują charakter naszego syna, może z nich wywnioskować, że rodzina jest dla nas najważniejsza, a wspólnie spędzony czas najcenniejszy. Tata mocno trzyma swojego syna za rękę, a kiedy upadnie lub popełni błąd podaje mu ją, ociera łzy i uczy jak radzić sobie z przeciwnościami losu. 

Podczas majówki wybraliśmy się do Leśnego Zacisza, miejsca cichego przepełnionego zielenią i zwierzętami, takiego w którym można odpocząć i zapomnieć o problemach. Jest stworzone z myślą o rodzinie i celebrowaniu wspólnego czasu, gdzie można obejrzeć mnóstwo różnych zwierząt, nakarmić je i pogłaskać (te bardziej oswojone). Po spacerze można rozpalić grilla, zrobić piknik i patrzeć jak dzieci bawią się na ogromnym placu zabaw, gdzie atrakcje są dla małych maluszków, które jeszcze nie chodzą, przez przedszkolaki, które uwielbiają basen z piłkami, aż po starsze dzieci, które mogą chodzić po parku linowym. Atrakcji jest tyle, że można spędzić tam cały dzień i się nie nudzić. Wszystkiego możecie dowiedzieć się na ich stronie Leśne ZaciszeChłopaki biegali do wszystkich zwierzaków, a ja z pchając wózek z Antosią nie mogłam za nimi nadążyć, ciesząc się i zachwycając, widząc jak się dobrze ze sobą bawią i pogłębiają więź syna z tatą. 
La Millou, Effii
leśne zacisze
agroturystyka w świętokrzyskim
zara kods
tata z synem
zara




Zobacz Również

0 comments

Archiwum