Mama

17:29

Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałam słowo "mama' z ust mojego synka, jak na to bardzo czekałam. Pamiętam jak denerwowałam się, kiedy mówił baba, dada, a przecież to mama miało być pierwsze, nie tata ani żadne inne słowo, tylko mama. To ja go w bólach rodziłam, to ja wstawałam w nocy i to ja karmiłam własną piersią. Kiedy w końcu usłyszałam to słowo od mojego syna, do oczu napłynęły łzy wzruszenia i szczęścia, w końcu moje dziecko to powiedziało, a ja poczułam się stu procentową mamą.


Był to dla mnie najcudowniejszy dzień, który trwa do teraz, a bycie mamą to najlepsza przygoda mojego życia. Każde przytulenie, każdy buziak i miły gest z ich strony jest dla mnie największą nagrodą, za trud ich wychowania. Nie wyobrażam sobie, że mogło by ich nie być.


Mój syn nie przestaje mnie zaskakiwać. Dziś dostałam od niego kwiatka, zrobionego z jego odbitych rączek. Zrobił go wczoraj z pomocą cioci niani i schował do szuflady, nawet o tym nie wspomniał, a kiedy dzisiaj powiedziałam, że jest Dzień Mamy pobiegł po niego i wręczył ze słowami "kocham Cię mamo". Zupełnie się nie spodziewałam, było to dla mnie tak wzruszające i piękne, najcudowniejszy prezent. Mocno go przytuliłam i podziękowałam za to, że jest.

Chciałam wam tu dzisiaj napisać wzruszający post o tym jak kocham swoje dzieci, o tym co czuję będąc mamą i jak dużo moje dzieci wniosły w moje życie. Ale przeczytałam wpis Agnieszki Mrspolka, i nie potrafię teraz swoich uczuć opisać, wszystkie przy jej słowach wydają się zbyt błahe i proste. Napisała kilka słów swoim córkom, opisała myśli większości mam dwójki dzieci, pokazała że każda z nas jest najlepszą mamą dla swoich dzieci, taką normalną i nieidealną, popełniającą błędy, ale kochającą swoje dzieci mimo zmęczenia i gorszych dni. Jeśli chcecie trochę popłakać przeczytajcie to co napisała. 








Zobacz Również

0 comments

Archiwum