Sesja ciążowa - czy warto?

13:13


sesja ciążowa

Przyznam się od razu, że byłam sceptycznie nastawiona na te wszystkie sesje brzuszkowe. Takie to przesłodzone i drogie, a przecież zdjęć to mi mąż może zrobić milion jak będę chciała. 



sesja fotograficzna w ciąży

Tak myślałam, gdy byłam w pierwszej ciąży i co mi z tego przyszło? Wprawdzie mam mnóstwo zdjęć, bo to lato wtedy było, więc przy każdej okazji ktoś mi zdjęcie pstryknął. Tyle, że większość tych "fotografii" jest marnej jakości z bałaganem lub jakąś nieznajomą babą w tle. Takie zdjęcia co to nawet w albumie szkoda pokazywać a co dopiero powiesić na ścianie lub przechować dla młodszego pokolenia. Poza tym na większości zdjęć byłam sama a mąż stał za obiektywem, a wspólnych zdjęć mamy zaledwie kilka. Żałowałam bardzo, że wtedy się nie zdecydowałam na sesję zdjęciową, dlatego teraz postanowiłam to nadrobić, zwłaszcza, że mamy synka z którym chcemy mieć jak najwięcej wspólnych zdjęć, żeby w przyszłości można mu je pokazać. Sesje brzuszkowe u profesjonalnych fotografów są drogie - to fakt. A ja chciałam mieć ładne zdjęcia za rozsądną cenę, więc znalazłam młodą pasjonatkę fotografii dziecięcej i rodzinnej. Zdolną i wrażliwą kobietę, która dopiero zaczyna swoją drogę fotografki i mimo, że doświadczenie zdobywa od niedawna do sesji przygotowała się całkowicie profesjonalnie. Wszystko miała zaplanowane w najdrobniejszym szczególe: tło, gadżety i zarys wyglądu zdjęć. Od razu ujęła nas wszystkich swoją osobowością i uśmiechem, dlatego cały przebieg sesji był dla nas świetną zabawą. Przez całą sesję czuliśmy się komfortowo i swobodnie, nic nie było na siłę, a Artur tak polubił naszą fotografkę, że robił wszystko co mu ciocia powiedziała, uśmiechał się i patrzył w tą stronę w którą miał spojrzeć, co dla mnie było totalnym zaskoczeniem, bo kiedy ja mu próbuję zrobić zdjęcia od razu ucieka lub zamyka oczy, a o uśmiechu to już nie mam mowy. Zdjęcia były robione u nas w domu, co uważam za dodatkową zaletę, dodaje to fotografii ciepła i stają się bardziej rodzinne.

Ja z efektów jestem bardzo zadowolona, zdjęć mamy bardzo dużo dlatego tylko kilka wam pokażę. Bardzo zachęcam was do takiej sesji, nawet jeżeli nie chcecie jej robić, uwierzcie mi będzie to niesamowita pamiątka nie tylko dla was ale i brzuszkowych. A jeśli macie ochotę zobaczyć więcej zdjęć naszego fotografa zapraszam na Photo Album Dominika Ormianska

sesja fotograficzna
ciąża 9 miesiąć
łóżko seart
seart łóżko



Zobacz Również

25 comments

  1. Zdecydowanie taka sesja to świetna pamiątka! Jestem stokroć za tym, by uwiecznić te chwile, gdy Maleństwo jest jeszcze w brzuszku. Kobieta w ciąży to kwintesencja kobiecości:):)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kinga sesja zdjęciowa przepiękna. Widać na każdym zdjęciu jacy jesteście szczęśliwi i jak bardzo się kochacie. A ostatnie zdjęcie jest mega :) Urszula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, drugie dziecko mimo moich obaw jeszcze bardziej naszą rodzinę scaliło i sprawiło że jesteśmy jeszcze bardziej szczęśliwi. Pozdrawiam

      Usuń
  3. nie ma to jak profesjonalista za sprzętem :) Chcąc nie chcąc nie udana się zrobi takiej pamiątki samemu... No chyba, że ktoś ma ogromny dar! :)

    Efekty są przepiękne... i to zdjęcie na którym synek pokazuje brzuszek jest takie cudowne! Super!... Gdybym tylko miala na to jakieś fundusze....

    Ale teraz inne są wydatki. Po cichu liczę na to że jednak kiedyś będziemy mieli równie piękną pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana najlepsze jest właśnie to że nie musieliśmy wydać na tą sesję dużo pieniędzy, dobrze jest poszukać wśród młodych, zdolnych pasjonatów dla nich najważniejsze jest to, że mogą się rozwijać i zdobywać doświadczenie. Ale przy następnej ciąży bardzo cię zachęcam do takich zdjęć.

      Usuń
  4. Oczywiście, że warto! My zrobiliśmy sesje po, taką rodzinną w domu i żałuje, że wcześniej w ciąży nie zrobiliśmy takich zdjęć, bo to naprawdę cudowna pamiątka. Ostatnie zdjęcie cudne <3!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic straconego, przy kolejnej ciąży pamiętaj żeby sobie taką sesję zrobić:)

      Usuń
  5. Przepiękne! A najlepsze to ze sznurkiem i serduszkami na brzuszku:) Cudnie! Ja też mam taką sesję i wracam do niej z wielkim sentymentem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mi też się bardzo podobają.

      Usuń
  6. Kurcze, podobny post chodzi mi od jakiegoś czasu po głowie. ;)
    Piękne zdjęcia. Oczywiście, że warto, to wspaniała pamiątka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne zdjęcia! Ja nie mam takiej profesjonalnej sesji, ale udało się zrobić wspólnie z moim partnerem kilka udanych fotografii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze żeby mieć kilka wspólnych zdjęć:) Nie muszą być profesjonalne grunt żeby było widać na nich nasze szczęście.

      Usuń
  8. Oj jak ja nie lubię robić sobie zdjęć...ale po Twojej sesji przekonałaś mnie, że chyba trzeba pomyśleć o sesji ciążowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana koniecznie bo to świetna pamiątka dla nas i naszych dzieci:)

      Usuń
  9. Właśnie tak się przeważnie myśli, że mąż może mi zrobić a potem się okazuje, że nie ma się żadnego. Ja z pierwszej ciąży mam może trzy zdjęcia. Z drugiej dwa na szybko zrobione, a właściwie wyglądam na nich tak jakbym przypadkiem znalazłam się w kadrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne wszystkie zdjęcia, ale ostatnie szczególnie mnie urzekło.
    Jak delikatna, a zarazem silna musi być kobieta, która nosi pod sercem tak wspaniały dar jakim jest dziecko.
    Jak najwięcej rodzinnego ciepła, miłości i szczęścia!
    Pozdrawiam J.

    OdpowiedzUsuń
  11. Warto, warto! Ja dokumentowałam całą ciążę, a po porodzie stworzyłam fotoksiążkę w której są wszystkie szczegóły: (fotka nawet w tych samych ciuchach co miesiąc - żeby było widać jak rośnie brzuch) co, gdzie, kiedy, jak, po co, dlaczego, zachcianki, podróże, kto się dowiedział pierwszy, ważne wydażenia, zdj. USG, pierwsze chwile itd. Za 20 lat dla dzieciaczków to będzie wyjątkowa pamiątka, bo nie wszystko da się opowiedzieć słowami. Druga fotoksiążka to cały pierwszy rok życia (najtrudniejszy i jeden z najważniejszych): pierwsze święta, słowa, podróże, raczkowanie, ząbki - dosłownie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Ja ciąży tak nie dokumentowałam ale z tym zapisywaniem wszystkiego w pierwszym roku to fajna sprawa. Pamiętam że u Artura tak robiłam miałam specjalną książeczkę do spisywania najważniejszych osiągnięć dziecka, co i kiedy. Muszę jak najszybciej i Antosi sprawić taką książeczkę. Pozdrawiam

      Usuń
  12. Przepiękna sesja brzuszkowa. Do dziś sie zastanawiam, dlaczego nie zdecydowałam sie na taką...i żałuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic straconego, przy następnej ciąży nadrobisz :)))))) Pozdrawiam

      Usuń
  13. ZDJECIA SĄ CUDNE, wiem co mówię bos esji brzuszkowych naogladałam sie miliony. pieknie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło jest przeczytać taki komentarz,

      Usuń
  14. Piękne są te Twoje zdjęcia! Uwielbiam oglądać sesje brzuszkowe i na pewno sama o takiej pomyślę, jak nadejdzie ten czas :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam sesje ciążowe i oczywiście sama też taką miałam :) Ostatnie zdjęcie z kwiatem po prostu PRZEPIĘKNE. Cała sesja bardzo udana :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja powiem szczerze, że sceptycznie do tego podchodzę. Mam dwójkę dzieci i w każdej ciaży czułam się jak słoń i moim zdaniem nie wyglądałam wcale atrakcyjnie- i dlatego zdjęć unikałam jak ognia. i z tego okresu nie mam żadnych zdjęć, może znajdą się jakieś dwa lub trzy. Patrząc na Waszą sesję (i chyba pierwszy raz to powiem), że sesja jest świetna! i zazdroszczę :)

    www.lifestyle-madlen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Archiwum