Paparazzi znowu atakują

17:19

playdol

Zawsze uwielbiałam robić zdjęcia. Na każdej imprezie rodzinnej to ja brałam aparat i biegałam koło stołu pstrykając każdemu fotki. Gdy byłam dzieckiem nie było takich możliwości jak teraz, że można pstrykać tysiące zdjęć, zrzucić je później na komputer i wybrać tylko te, które wyszły najlepiej, a na dodatek można je obrobić w programie graficznym, wtedy jeszcze były aparaty na kliszę, o czym pewnie moje dziecko przeczyta w książce do historii.
Robiło się tylko tyle zdjęć na ile pozwalała klisza i trzeba było liczyć się z tym, że niektóre mogą wyjść prześwietlone albo totalnie ciemne, tak że nic nie było w nich widać. Nie było możliwości uczyć się fotografii pstrykając ciągle zdjęcia i sprawdzając na wyświetlaczu czy jest w porządku czy może trzeba zmienić ustawienia. Od kiedy pamiętam, gdy cyfrowe aparaty były już dostępne dla każdego, z wycieczek przywoziłam setki zdjęć, których nikomu nie chciało się oglądać. Nie były to nawet w połowie profesjonalne zdjęcia i zazwyczaj wszystkie robione na programie auto, ale od zawsze lubiłam robić a później otaczać się wywołanymi zdjęciami. Mam w szafce pełno albumów fotograficznych, do których z sentymentem czasem zaglądam i przypominam sobie jak to było kiedyś. Dla mnie fotografia to magia zatrzymująca czas i dopiero na studiach zaczęłam zgłębiać techniki fotografii czytając książki, poradniki w internecie, a w końcu bawiąc się własnym aparatem. Nie jest prosto ogarnąć wszystkie ustawienia, zapamiętać co, jak i kiedy najlepiej ustawić, o ostrości już nawet nie wspominam bo do tej pory to dla mnie czarna magia, która czasem się uda a czasem nie, chociaż staram się, żeby za każdym razem to co chcę wychodziło ostre. Fotografia to temat bardzo szeroki, a ten blog powstał z myślą o pisaniu o fotografii dziecięcej, która od kiedy mam swoje dziecko interesuje mnie najbardziej, ale okazało się, że wolę zgłębiać tematykę dziecięcą i szeroko pojętą tematykę lifestylową i może to dobrze bo chyba nie jestem dobrym nauczycielem fotografii i jeszcze sama się w tym gubię. Fotografia dziecięca jest cholernie trudna, dzieci nie potrafią ustać nawet sekundy w miejscu i trzeba za nimi ciągle biegać, żeby uchwycić ten moment, który chcemy, poza tym dzieci są bardzo szczere i nie uśmiechają się gdy my im każemy, tylko wtedy, kiedy one mają na to ochotę. Nieraz wręcz jest niemożliwe, żeby nasz mały model wyszedł na zdjęciu ostro, a do tego zawsze potrzebujemy jak najwięcej światła, co w domowych warunkach bez dodatkowego oświetlenia jest możliwe chyba tylko w południe. Mimo, że nie wychodzi mi wszystko tak jak chcę i do profesjonalnych zdjęć moim dużo brakuje, to mam ogromną satysfakcję mogąc robić zdjęcia moim wspaniałym dzieciom i łapać te wszystkie piękne chwile, które są nam dane, a gdy jakiś kadr wyjdzie właśnie tak jak sobie zaplanowałam z radości aż podskakuję. Zawsze mam aparat przy sobie, lub telefon, żebym mogła w każdej chwili pstryknąć fotkę i zatrzymać w obiektywie ten jeden ważny moment, który właśnie się dzieje.  Ale wiecie z czego cieszę się najbardziej? Z tego, że mój syn zaraził się tą pasją ode mnie. Jeszcze pół roku temu chował się przed aparatem i specjalnie kręcił głową, żebym tylko nie robiła mu zdjęć, dzisiaj też tak jest a zrobienie mu zdjęcia graniczy z cudem lub z pokaźną górką słodyczy, a i tak robi miny jakbym mu krzywdę robiła. Ale jak tylko dostanie mój aparat do ręki jest w siódmym niebie i robi zdjęcia wszystkiemu, dosłownie, bo trudno mu na razie uchwycić ten obiekt co chce bez mojej pomocy. Może przez bardzo długi czas pstrykać i patrzeć na wyświetlacz co mu wyszło, a jeśli ja mu nie dam aparatu z obawy, że w tej beztroskiej zabawie mi go zepsuje, bierze w ręce swój aparat i wtedy już bez ograniczeń puszcza wodzę fantazji i foci. Próbując zrobić kilka zdjęć jak to starszy brat kocha swoją siostrzyczkę od razu się sfochował i to on musiał być fotografem, bo modelem to on nie chce być. Na szczęście moja córcia jeszcze żadnych oporów przed modelingiem nie ma i możemy razem z Arturem robić jej tysiące zdjęć i dokształcać się w dziedzinie, która nam obojgu sprawia ogromną przyjemność. A kto wie może i Antosia podchwyci naszą wspólną pasję i będzie chciała być paparazzi.
lodger
fotografia dziecięca
zabawki play dol
sypialnia marzeń



Zobacz Również

25 comments

  1. Jakie dwa Słodziaki 😊 a aranżacja z cottonballsami przepiękna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, te lampeczki dają tak niesamowicie nastrojowe światło, że w naszym wypadku nie mogły być nigdzie indziej jak w sypialni ;)

      Usuń
  2. Najpierw napiszę o Tobie: przesliczne i przesłodkie i cudne i boskie masz dzieci. Jak sie patrzy na te zdjęcia to aż chce się drugie dziecko by to pierwsze miało rodzeństwo :) Sypialnia tez (choć mało jej widac) wpasowuje się w moje gusta :) Zdjęcia robisz piękne.

    Ja też zawsze uwielbiam robić, wywoływać i segregowac zdjęcia w albumach. Nie ma dnia bysmy razem z Majulką jakiegoś nie ogladały. Mamy ich pełno, bo na bieżąco je wywołuję. Sama nigdy nie uczyłam się robić zdjęc, nie mam pojecia o techniczej stronie aparatu i jego ustawieniach (mąż mi to ustawia), ale w głowie zawsze mam pełno pomysłów na kadry i staram się chwytać ważne chwile w naszym życiu, teraz szczególnie

    serdecznie Cię pozdrawiam, uwielbiam Twojego bloga, zdjęcia i wpisy, a dzieciaki masz wspaniałe! ucałuj je od blogowej ciotki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejku ie dobrych i miłych słów, aż się zaczerwieniłam:) Dziękuję bardzo!
      Ja mam małe zaległości w wywoływaniu zdjęć ale na szczęście mam wszystko posegregowane i wystarczy oddać do wywołania:) Pozdrawiam cię ciepło:*

      Usuń
  3. Podziwiam, przepiękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam, przepiękne zdjęcia~! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne fotki! Ja też uwielbiam fotografować wszystko i wszystkich, tylko nie siebie ;) PS. Czy to otulacz Lodger? Zadowolona jesteś? Właśnie planuję kupić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to otulacz lodger, ja jestem bardzo zadowolona, pomijając piękny wygląd i że wykonany jest z fajnego mięciutkiego materiału, to jest duży i łatwo otulić malucha, mam też otulacze z effi ale są mniejsze i na krócej będą, a lodger możesz później używać jako kocyka:)

      Usuń
  6. U nas podobnie :) Gdy młoda chwyci aparat, a ja tego nie zauważę, zaraz jest milion zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem przez godzinę to trzeba kasować:(

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia! Dzieciom czasami nawet warto dać do ręki aparat, żeby zobaczyć jak wygląda świat z ich perspektywy i na co zwracają uwagę to może być doskonałe doświadczenie dla nas dorosłych! Tylko potem te zapchane karty pamięci ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe u nas zazwyczaj jest to podłoga:) Bo młody chce tak szybko robić zdjęcia że często nawet nie chce nakierować obiektywu na coś co znajduje się trochę wyżej:)

      Usuń
  8. Też lubię fotografować, ale chyba czas zmienić aparat :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak zmieniłam obiektyw na jaśniejszy dużo bardziej jestem zadowolona ze swoich zdjęć, ale uważaj bo to wciąga, już mam oko na nowy obiektyw, tym razem szerokokątny:) Pozdrawiam

      Usuń
  9. Zdjęcia robisz świetne. Wielki szacun za nie. Ja również uwielbiam fotografować, ale na razie to totalna amatorszczyzna. Syn póki co aparatu jeszcze nie próbuje wykorzystywać do robienia zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj jeszcze kilka miesięcy i twój szkrab zacznie się interesować aparatem jak będzie widział, że mamusia ciągle za nim biega i pstryka focie:)

      Usuń
  10. Przeczytałam wpis, dochodzę do zdjęć i... wow piękne, profesjonalne zdjęcia:)

    Moje dzieciaki zdjęcia robią starym kompaktem :) i powiem Ci, że niektóre są bardzo ciekawe :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie to piękne kochana... jakie nam tutaj piękne kadry serwujesz... jeszcze do tego te słowa ;) Ja żałuję, że takich pięknych zdjęć z okresu ciąży nie mam... czasami zastanawiam się co ja robiłam w tamtym czasie - przecież powinnam się nie rozstawać z aparatem !

    Pozdrawiamy WAS, www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie tylko Ty tak kochasz fotografię. ;) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  13. przepiękne zdjęcia, a dzieciaki do schrupania! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ty też masz niezłego przystojniaka:)

      Usuń
  14. Jak oglądam te wszystkie zdjęcia marzy mi się jakiś fajny obiektyw żeby uzyskać taką głębie .. echh... piękne fotki i dzieciaczki.
    Lena lubi robić zdjęcie bardziej od mnie ... nagrywać filmy. Muszę pomyśleć o czymś dla niej - bo widzę, ze to nie tylko zabawa.
    Co do fotografowania to im dziecko starsze tym gorzej - wierz mi - potem mówisz no uśmiechnij się a dostajesz minę "zombie hehe :) "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OMG już teraz mi nie chce się uśmiechać, buzię zasłania rękami albo minki zombi pokazuje to nie chcę myśleć co będzie później:( Ja jak kupiłam nowy obiektyw to zaczęłam być zadowolona ze swoich zdjęć, jednak sprzęt mam znaczenie:)

      Usuń

Archiwum