Bijące serduszko - wyprawka cz.3

10:50


pompony tiulowe

Druga ciąża była dla mnie zaskoczeniem, bo przecież długo jej jeszcze miało nie być. Tak jak pierwsza była zaplanowana i przedyskutowana od początku, tak teraz wszystko działo się spontanicznie. Artur szybko rośnie, coraz łatwiej jest się nim zajmować, już sam do łazienki pójdzie, zje i trochę się pobawi. A ja miałam w końcu zająć się sobą, wrócić do formy, trochę się ogarnąć i znowu poczuć się kobietą. Tyle planów i zamiarów. 


Głupia byłam. Musiałam się przyzwyczaić do tego, że znowu małe serduszko bije pod moim. Dać sobie trochę czasu, żeby poczuć to szczęście jakie deje małe dziecko. Przecież to dzięki tej małej istotce zaczęłam pisać bloga i rozwijać swoje pasje. Stałam się bardziej kreatywna i otwarta na ludzi. Jaka ja byłam głupia, że się tak bałam nowego i nieznanego.

Teraz, gdy zostało już tylko 2 tygodnie, nie mogę się doczekać porodu. Kiedy zobaczę tą małą dziewczynkę, pocałuję jej małe rączki i stópki. Kiedy usłyszę jej pierwszy płacz i przytulę ją do siebie. Nie mogę się doczekać reakcji Artura na swoją siostrę i miłości jaką ją obdarzy. Bo przecież daję mu najlepsze poczucie bezpieczeństwa, w razie gdyby mnie zabrakło - rodzeństwo. Kogoś do kogo zawsze będzie mógł przyjść porozmawiać, pośmiać się, a może nawet razem popłakać. Kogoś kto go będzie kochał. Mam nadzieję, że nauczę ich tej miłości i zaufania do siebie, że będą dla siebie najlepszymi przyjaciółmi i powiernikami swoich sekretów. Zdaję sobie też z tego sprawę, że będzie też zazdrość, bo przecież Artur przez ponad dwa lata miał rodziców tylko dla siebie, a teraz będzie musiał się dzielić. Tego się najbardziej obawiam, ale mam nadzieję że synek szybko zaakceptuje zmiany które zajdą w naszym życiu i będzie się opiekował młodszą siostrą.

Na ostatnim KTG słuchając szybkiego bijącego serduszka poczułam spokój. W końcu do mnie dotarło, że to ten czas, najlepszy dla nas wszystkich, że dzieję się właśnie to co powinno. Tym razem będzie inaczej, lepiej i bardziej świadomie. Nie dopuszczę do siebie depresji i nie pozwolę na ponowne oddalenie się od męża. Nie będę już taka głupia, żeby marnować czas na użalanie się nad sobą. Będę dbać i walczyć o naszą rodzinę, żeby nam było wszystkim ze sobą dobrze. 

Teraz dwa serduszka moich dzieci będą dodawać mi sił i odwagi do życia. A ta mała istotka, tak słodko ziewająca na USG, będzie moim kolejnym cudem. Jeszcze tylko 2 tygodnie......

I mimo, że walizka jeszcze nie spakowana i wyprawka całkowicie nieskompletowana. 
Ja jestem gotowa...




Trochę różu i zwierzątek wkradło się do wyprawki malej brzuszkowej. Firma La Millou, której nie mogę się oprzeć, bo już Artur ma kilka rzeczy z tej firmy, np. ten kocyk niebieski w paski, ma w swojej ofercie wielofunkcyjną poduszkę do karmienia kurkę babci Dany. Poza tym, że można wybierać spośród wielu kolorów i wzorów jest mięciutka i bardzo przyjemna w dotyku, wypełniona jest antyalergicznym puchem silikonowym dzięki czemu doskonale dopasowuje się kształtem do potrzeb. Można jej używać nie tylko do karmienia ale też do spania, przytulania lub jako podpórka pod tablet, Artur wypróbował ją już na wszystkie sposoby, nawet na niej jeździł. Dla naszej małej brzuszkowej z tej samej firmy mamy kocyk i podusię sleepy pig. Poduszka jest płaska i nadaję się już dla noworodków, ma odstające uszy i ogonek co w późniejszym czasie może posłużyć również do zabawy małymi rączkami. 
Domek na drobiazgi z firmy Belmam (TU) sprawdza się jako półeczka lub jako domek dla zwierzątek lub samochodzików w pokoju Artura.
Pokrowiec na przewijak Muzpony, do tego mamy komplet pościeli z msiem pod którą śpi Artur i komplet pościeli do wózka (po Arturku)
Pompony zrobione przeze mnie, a jak je robiłam będziecie mogli zobaczyć w kolejnych postach.
Ponieważ imię już mamy wybrane na komodzie stanęła literka A. Jakie to imię możecie zobaczyć TU.



Zobacz Również

29 comments

  1. Piękny zakątek :) Piękne imię wybraliście dla malutkiej :) Z wielką przyjemnością czytałam co napisałaś w tym poście. Serce rośnie! Moja ukryta potrzeba drugiego malucha nabrała siły, ale jeszcze muszę poczekać przynajmniej z miesiąc żeby zacząć działać w tym kierunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę przyjemnego "starania" się o dzidziusia:)

      Usuń
  2. Ależ piękna wyprawka! Ślicznie wszystko skomponowałaś :) Życzę udanej, ostatniej prostej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie u Ciebie. Zdjęcia jak z magazynu wnętrzarskiego. ;)
    Nie wszystko w życiu można do końca zaplanować. Teraz będziesz miała dwa razy tyle szczęścia w domu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Mój synuś daję mi największe szczęście na świecie, nie wiem jak ja ogarnę tyle szczęścia jak ich będzie dwoje:)

      Usuń
  4. Piękny post :) Gdyby nie takie niespodzianki, dzieci byłoby zdecydowanie mnie ;)
    Urocze zdjęcia, zamieszkałabym tam z chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, a te niespodzianki zazwyczaj okazują się najlepszym co nas w życiu spotyka:)

      Usuń
  5. To taki piękny kącik... jestem zachwycona. Aż nachodzi ochota na kompletowanie kolejnej takiej wyprawki.... kiedyś na pewno :)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokój cudowny! Aż chcę się tam przysiąść z maleństwem na ręku... Bardzo fajny post. Będę trzymała kciuki za wszystkie te rzeczy, które chcesz nauczyć swoje dzieci. I na pewno się uda! Ale pamiętaj, że wśród rodzeństwa są także zgrzyty... Wiem co mówię, w końcu mam trzy starsze siostry i młodszego brata ;) Ale za to teraz w dorosłym życiu wiem, że mogę liczyć na wsparcie rodzeństwa. Nie raz udowodniliśmy sobie, że jest w nas silna więź rodzinna...

    Ale, ale dlaczego kobieta z dwójką dzieci nie może wyglądać atrakcyjnie? Kochana z dziećmi można wszystko... wiem dobrze co to depresja... Nie życzę jej nikomu po porodzie... Ale głowa do góry wszystko ogarniesz i jeszcze zrobisz się na bóstwo dla swojego lepszego samopoczucia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te przemiłe słowa wsparcia, bardzo podnoszą mnie na duchu takie komentarze:) Pozdrawiam

      Usuń
  7. ivla
    a ten koszyczek z filcu gdzie można dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam go w prezencie ale chyba był kupiony w Home&You :)

      Usuń
  8. Ja się bardzo bałam ... i to dosłownie wszystkiego. Trauma po pierwszym porodzie i bardzo ciężki pierwszy rok z Leną.
    A tu niespodzianka - bo z każdym dzieckiem jest inaczej. :)
    Będzie dobrze .. śliczny kącik .. trzymamy kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy następnym dziecku na pewno lepsza jest organizacja i nie ma takiej paniki przy każdym płaczu:)

      Usuń
  9. szkoda że 10 lat temu nie było takiej możliwość by wystroić tak pokoiku :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudnie będzie!:)) Rodzi się pierwsze dziecko i zaczyna być całym światem, po czym rodzi się drugie i dopiero wtedy okazuje się jaki ten świat wcześniej był niepełny:)) Zdecydowanie ja jestem wielką fanką podwójnego macierzyństwa:)
    Wyprawka cudna, mamy identycznego osiołka:) uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ja się bałam że tej miłości mi nie starczy na dwójkę a okazało się że tej miłości nagle mam tyle że jeszcze trójkę mogłabym obdarować;)

      Usuń
  11. Piękności same! W takich przypadkach jeszcze bardziej mi żal, że teraz zaraz nie mogę zaszaleć z wyprawkowymi skarbami! Ale jeszcze troszkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest tyle pięknych rzeczy i co trochę jest coś nowego co by się chciało mieć. Pewnie za rok będą jeszcze piękniejsze dodatki dla maluszków;)

      Usuń
  12. Absolutnie perfekcyjne ;) I ten osiołek... Powodzenia :) i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. rety jak pieknie... ale masz gust dziewczyno! bardzo mi się podoba :)

    Ja po 1 ciazy (wyczekanej i wystaranej) mialam baby blues. to nie zalezało ode mnie. nie moglam nad tym zapanowac. czulam sie fatalnie choc nie mialam powodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja po pierwszej w depresje wpadłam (możesz przeczytać we wcześniejszych postach) a teraz z dwójką jestem taka szcześliwa że nawet nie myślę o smutkach ;) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Witam, Czy można poznać nazwe farby którą są pomalowane ściany? Szukam do pokoju córki ciepłego odcienia szarości ia ten wydaje sie być idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest kolor "białe żagle" ale nie pamiętam dokładnie z jakiej firmy, musiałabym męża spytać. Jak nie znajdziesz w internecie to daj znać to się dokładnie dowiem:)

      Usuń

Archiwum