"Potrafię"

09:50


Kobieta zmienną jest, to wiadomo już od dawna. Przez ostatnie kilka miesięcy dużo się u mnie dzieje: druga ciąża, blog, próba zmiany siebie i swojego życia. 



Zaczęłam pisać bloga z myślą o sobie, o tym żeby się w czymś spełniać, poza byciem mamą, żeby to było takie moje od początku do końca. Każdy post napisany o tym co ja chcę, jak i kiedy chcę, bez żadnych ograniczeń z zewnątrz. Chciałam w końcu wyjść z psychicznego dołka i znów poczuć się szczęśliwa, otworzyć się na otaczający mnie świat oraz ludzi. Pomimo wspierającego męża czułam się samotna. Znajomi, ci bezdzietni szybko o nas zapomnieli, bo z dzieckiem nie jesteśmy dobrymi towarzyszami do zabawy, a ci co mają dzieci często mają tyle swoich spraw, że po prostu mijamy się gdzieś w sklepie wymieniając na szybko uprzejmości lub krótko rozmawiamy przez telefon. 

Tak więc samotna matka postanowiła wyjść do ludzi w internecie. Z każdym napisanym postem zaczęłam się coraz bardziej wciągać w wirtualną przestrzeń. Robienie zdjęć,które stało się moją pasją, obrabianie ich, pisanie a wreszcie kontakt z innymi mamami całkowicie mnie pochłonął. Próba udoskonalenia wszystkiego co wiąże się z blogowaniem sprawia mi ogromną przyjemność i satysfakcję, a jeśli jeszcze ktoś to przeczyta i pozytywnie skomentuje, dodaje mi skrzydeł. Blog uczy mnie również odwagi na głośne wypowiadanie swoich opinii i myśli, pomimo że jestem bardziej narażona na krytykę anonimowych osób. 

Przestałam skupiać się na swoich smutkach, narzekaniach i samotności, a zaczęłam więcej dostrzegać tego dobra które mnie otacza i myśleć o pozytywach swojego życia. W końcu mogę porozmawiać z kobietami, które czują to co ja. Tak jak ja wychowują swoje dzieci i w swoich czterech ścianach czują się samotne, ale chcą o tym mówić otwarcie i wspierać się nawzajem. Podpatrując życie innych blogerek stwierdziłam, że przecież ja też jestem szczęściarą, mam zdrowego cudownego synka, za chwilę urodzi mi się upragniona córka, mam męża dzięki któremu mogę w ciepłym domu wychowywać swoje dzieci, dlaczego się tym szczęściem nie podzielić z innymi? Może pomagając sobie pomogę też innej kobiecie dostrzec swoje szczęście. 

To niesamowite jak zwykły blog może zmienić nas na lepsze. Ja widzę tą zmianę w swoim zachowaniu i postrzeganiu świata, a wy możecie zobaczyć ją poprzez zmieniającą się jakość zdjęć i wpisów, a co najbardziej widoczne, inną nazwę i wygląd bloga. Stał się on bardziej przejrzysty,poukładany i prostszy, tak jak moje życie. Idę przed siebie, nie oglądając się wstecz, po swoje marzenia. 

Dla tych którzy nie mieli okazji być ze mnę od początku i zobaczyć przemiany bloga wstawiam zdjęcie before&after.


Zmianą jest również założenie fanpage na facebooku (TU), miło mi będzie jeśli go polubicie i pozwolicie mi dotrzeć do szerszej liczby czytelników.



Zobacz Również

19 comments

  1. Dużo prawdy w tym co piszesz.......... tak jak bym częściowo o sobie czytała..... :* buziaki Kinia. J.S

    OdpowiedzUsuń
  2. Te same przesłanki kierowały mną kiedy zakładałam bloga. ;)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny, nowy szablon :) U mnie ze znajomymi na szczęście nadal ok. Są bezdzieciowi, ale bardzo lubią mojego bąbla i spotykamy się tak jak dawniej. Blogowanie za to pozwala mi na takie "parentingowe wyżycie", bo nie chce zarzucać moich koleżanek dzieciowymi tematami. Mam na to miejsce u siebie na blogu. Życzę powodzenia w blogowaniu!

    Zapraszam również do mnie : www.inspiracjemamy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą w 100 %, każde ujęte słowo w twoim poście to jakbym sama je napisała :)
    Moje gratulacje kolejnego dzidziusia :) Wiadomo czy to chłopiec, czy dziewczynka?

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj mamuśka:-)Jak wiesz też jestem od niedawna w tym szcześliwym gronie i każdego dnia przekonuję się jak wiele bym straciła gdyby nie mój synek. Dla mnie to najpiękniejsze z uczuć-bycie matką. Świat każdej z nas się zmienił, ale ja widzę w tym tylko pozytywy.Malutki tak szybko rośnie, życie tak pędzi, że ja chcę z tej naszej codzienności jak najwięcej zapamiętać szczęśliwości.A szczęśliwa mama, to szczęśliwe dzieci. Dlatego życzę Ci spełnienie w tym co robisz. Pozdrawiam serdecznie. Aga Rej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga masz racje bycie mamą dodaje skrzydeł i nagle się okazuje że mamy tyle w sobie siły że możemy góry przenosić. ja Ciebie również pozdrawiam i samych wspaniałych chwil Ci życzę. Buziaki

      Usuń
  6. Ja również zaczęłam pisać bloga, żeby coś innego się "zadziało" - też się wciągnęła, czerpię wiele radości z tej pisaniny, cieszę się jak dziecko z każdego komentarza. Blog uzależnia i rozwija :). Gratuluję córci - niech się zdrowo chowa :). Pozdrawiam (i zapraszam "do siebie")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że do mnie trafiłaś, zapraszam częściej :) Pozdrawiam

      Usuń
  7. ja też zaczęłam pisać bloga jako odskocznię :) i tak samo to polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez zaczęłam pisać żeby coś więcej sie działo i dzięki temu mam kontakt z innymi mamami , często z drugiego końca polski. Jakoś się specjalnie nie promuje, czasami mam dlugie przerwy ale ciesze sie jak dzeiciak z każdych odwiedzin :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię jeśli osoba odwiedzająca mój blog zostawia po sobie ślad w formie komentarza, bardzo mnie to cieszy.

      Usuń
  9. Jakbyś czytała w moich myślach :)
    Też zaczęłam pisać. Zrobiłam to dla siebie, zawsze chciałam i w końcu się przełamałam.
    Pozdrawiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisanie bloga to nie jest łatwe zajęcie, zwłasza że dużo jest też tych szeptających z boku na nie. Dlatego każdy komentarz jest bardzo miły i wiem że ktoś to czyta. Dzięki:)

      Usuń
  10. Kinga super blog.Taki dojrzaly. Macierzynstwo to najlepsze co moze spotkac kobiete. Pozdrawiam i powodzenia we wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie będę oryginalna mówiąc, że miałam podobne pobudki do pisania bloga, ale powiem przynamniej, że wychodzi Ci to wspaniale. A wygląd-rewelacja, przejrzysty i poukładany. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się jak mogę i sprawia mi to ogromną przyjemność jeśli ktoś pochwali to co robię.

      Usuń
  12. W zupełnosci się zgadzam, aby wyhamować i złapać tzw. wiatr w żagle musimy odnaleźć swoją pasję bądź pasje...które z czasem możemy modernizować, wymieniać na inne(zmienność decyzji podstawą dowodzenia), ważne że dzięki nim się spełniamy... Uśmiechamy się do siebie w lustrze. A szczyt marzeń to szczęśliwa mama+szczęśliwy Tata=szczęśliwe dzieci. Pozdrawiam I.N.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum